Córeczki - Adrian Bednarek

Tytuł: Córeczki
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novae Res

Adrian Bednarek to jeden z tych pisarzy, których doskonale zna całe polskie środowisko czytelnicze. Rynek wydawniczy zdobył dzięki powieściom Pamiętnik diabła (2014) i Proces diabła (2015), opisującym losy Kuby Sobańskiego, seryjnego mordercy z Krakowa. W jego prozie zaskakują przede wszystkim pomysły na motywy zbrodni i postacie zabójców.

O książce: 
Ewa jest niedoszłą policjantką, która prowadzi butik w centrum Częstochowy. Pola zrezygnowała ze studiów medycznych i ledwie wiąże koniec z końcem, udzielając lekcji pole dance. Dzieli je prawie wszystko: wiek, osobowość, plany na przyszłość. Łączy zamaskowany morderca zwany Strachem na Wróble, który w odstępie dziesięciu lat sprowadził koszmar na ich rodziny. Kiedy Ewa przypadkiem wpada na trop prowadzący do Stracha, nie waha się prosić Poli o pomoc.
Wspólnie postanawiają odnaleźć bezwzględnego psychopatę, którego tożsamość pozostaje zagadką od ponad dwudziestu lat. Rozpoczyna się drobiazgowe i pełne zwrotów akcji śledztwo, które zmieni niejedno ludzkie życie. A to dopiero początek…



Moje zdanie: 
Chociaż na pierwszy rzut oka książka ma wszystko, co powinien mieć dobry thriller psychologiczny, to jednak z jakiś przyczyn ciężko było mi wciągnąć się w tę historię. Okładkowy opis kuszący, ilość stron lekko zatrważająca (ponad sześćset), a historia niestety mało realna, momentami nużąca jak przysłowiowe flaki z olejem. Niektóre opisy można byłoby skrócić, część dialogów wyrzucić, no i oczywiście pozbyć się scen erotycznych, które pasują do całej tematyki jak… no właśnie, wcale. Zbyt obszerne rozpisywanie się o rzeczach najmniej istotnych w moim przekonaniu nie budowało napięcia, a niestety bardzo męczyło. Zanim dojdziemy do momentu, w którym w fabule zaczyna się coś dziać, to jesteśmy prawie w połowie powieści.
Niestety, jak dla mnie za mało było tutaj czystego kryminału, a za dużo opowieści o kobietach, ich problemach rodzinnych i życiowych. Liczyłam, że Strach na Wróble będzie powracał częściej i to nie tylko w formie mglistych wspomnień z dzieciństwa. Sądziłam, że będzie nas straszył, jako ten główny, nieuchwytny koszmar.
Dialogi są sztuczne i mało wiarygodne, ociekające nadmierną słodyczą lub wręcz pałające nienawiścią. Bohaterowie skrajni, co jak najbardziej może być plusem, jednak tutaj te różnice zostały tak uwidocznione, że same postacie straciły na autentyczności.
Jeżeli chodzi o fabułę, to chociaż autor stara się lawirować pomiędzy tragicznymi morderstwami sprzed lat, a wydarzeniami w teraźniejszości, bawiąc się z czytelnikiem w kotka i myszkę, to jednak dość łatwo można odgadnąć, co stało się w rodzinnych domach Ewy i Poli. Tym samym nie ma też wielkiego zaskoczenia i efektu wow.
Podsumowując, Córeczki to nie jest zła książka, ale ma pewne, dość wyraźne mankamenty. Jeśli czytasz dużo thrillerów, to raczej umieścisz ją w swojej ocenie podobnie jak ja. Momentami jest ciekawie, ale niestety zbyt często za bardzo rozwlekle. Sześćset stron to jednak zbyt dużo na powieść ze środkowej półki. Zacznij, zobacz, a jeśli nie będzie chemii, to bez wyrzutów sumienia odłóż.

Ocena: 6/10

Całość recenzji znajdziecie na stronie Popbookownik


8 komentarzy:

  1. Oj niedobrze... Mam ten tytuł na swojej półce, bo postanowiłam, że do trzech razy sztuka - czytałam wcześniej "Skazany na zło" i nie przypadło mi specjalnie do gustu, a później "Pasażer na gapę" to wyszło mi z tego takie guilty peasure. "Córeczki" miały być inne... No nic, zobaczymy, może kiedyś w końcu do nich dotrę i sama sprawdzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam żadnej książki tego autora. Szkoda, że omawiany przez Ciebie tytuł nie okazał się w pełni satysfakcjonujący. Czy sama kiedyś go przeczytam? Nie wiem, ewentualnie może w dalszej przyszłości, jeśli kiedyś natrafiłabym na niego w bibliotece. Sęk jednak w tym, iż mam już naprawdę długą listę książek do sprawdzenia (i to takich pozycji, jakie mają większą szansę przypaść mi do gustu).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten tytuł w planach przeczytać. Często sięgam po ten gatunek książek, dlatego jestem ciekawa, jak ją odbiorę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się wciągnęłam bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie znam ani autora, ani książki. Tym razem jednak odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie ciągnie już do książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji nic czytać tego autora.

    OdpowiedzUsuń