Wotum - Maciej Siembieda

Tytuł: Wotum
Autor: Maciej Siembieda
Wydawnictwo: Agora

Maciej Siembieda to autor, u którego wszystko to, co wydaje się najbardziej nieprawdopodobne, oparte jest na faktach i prawdziwych zdarzeniach. Nie sposób nie porównać jego powieści do stylu bestsellerowej twórczości Dana Browna. Dla mnie Siembieda to polski fenomen literatury sensacyjno-historycznej i trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś mógł mu w tej kwestii dorównać. Dlatego kolejna jego historia również musiała trafić w moje ręce.

O książce:
Wotum to kolejny epizod z zawodowej kariery Jakuba Kani, prokuratora IPN -u, dobrodusznego, inteligentnego, sympatycznego śledczego. Postać odbrązowiona, ludzka, czasami z przejaskrawionymi wadami i słabościami. I mimo braku jakiegokolwiek pogłębionego portretu osobowościowego głównego bohatera, trudno się z nim nie identyfikować w bezkompromisowym poszukiwaniu prawdy, często na przekór okolicznościom zewnętrznym i zawodowym uwarunkowaniom.
9 grudnia 2012 roku dochodzi do zamachu na obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Gdyby nie pancerna szyba zainstalowana tuż przed atakiem, największa świętość Polaków przestałaby istnieć. Szyba broni Czarnej Madonny, ale definitor zakonu paulinów upatruje w zamachu aktywności sekty powiązanej z tajemnicą z czasów króla Jana Kazimierza. Do rozwiązania zagadki dyskretnie angażuje naszego głównego bohatera. Znalezione ślady prowadzą do opactwa Saint-Germain-des-Prés w Paryżu, a stamtąd do niewielkiej wioski na Opolszczyźnie, gdzie obraz jasnogórski był ukrywany podczas potopu szwedzkiego i gdzie do dziś znajduje się jego wierna kopia. Mieszkańcy jednak wierzą, że to oryginał. Jakub Kania trafia na ślad wskazujący, że obrazy mogły zostać zamienione, idąc o krok za daleko naraża Kościołowi, który otacza sprawę ścisłą tajemnicą.

Moje zdanie:
Wotum Macieja Siembiedy to jedna z tych książek, od których naprawdę trudno się oderwać. I mimo usilnych starań nie potrafię logicznie wyjaśnić dlaczego. Bo jednak książka, pomimo swoich ewidentnych niedoskonałości potrafi czytelnika wciągnąć i zafascynować.
Wątek sensacyjny przeplata się z historycznym, fantastycznym, czasami obyczajowym. Są bogaci biznesmeni, świat przestępczy, drobni złodzieje i szaleni naukowcy, fanatycy religijni i bezduszni urzędnicy. Jest naiwny wiejski proboszcz i ludowe wierzenia. Jest wielka namiętność, zemsta i sprawy przyziemne . Akcja toczy się wartko, przybierając coraz bardziej nieprawdopodobny kierunek. A jednak ani mało realistyczny scenariusz wydarzeń, ani przejaskrawione postaci bohaterów , ani szyta grubymi nićmi intryga nie rażą czytelnika w książce Siembiedy. Być może wynika to z pewnego dystansu jaki autor od początku nadaje opisywanym postaciom i wydarzeniom. Być może jest to efektem lekko kąśliwego poczucia humoru, w którym jak w krzywym zwierciadle odbijają się absurdy naszej codzienności. Bo trudno nie zauważyć, że Maciej Siembieda jest wnikliwym obserwatorem otaczającej rzeczywistości, którą we właściwy, satyryczny sposób opisuje na kartach książki. Trudno czasami oprzeć się wrażeniu, że jest to swoista gra z czytelnikiem, którego bawi i zaskakuje niespodziewanym zwrotami akcji. Stylistycznie i kompozycyjnie nienaganną książkę czyta się z przyjemnością. A nietuzinkowa postać prokuratora Jakuba Kani jest przysłowiową wisienką na torcie

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Agora


10 komentarzy:

  1. Nie czytałam nic od tego autora, ale czuję, że jego twórczość może mi przypaść do gustu. Tak więc trzeba będzie sięgnąć przynajmniej po 1 książkę spod jego pióra. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam przyjemności czytać żadnej książki tego autora. Jak widać pora nadrobić zaległości! Myślę, że "Wotum" przypadnie mi do gustu.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się skuszę. Tytuł uważam za warty zapisania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie poznać twórczość autora. Tej książki jestem bardzo ciekawa, więc dopisana jest już do mojej listy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również nie znam jeszcze twórczości tego autora, ale chętnie przyjrzę się jej bliżej. 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro porównujesz do Browna do chętnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam twórczości tego autora ale za Brownem nie przepadam ;_

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham Kanię i cudowny styl autora <3 Książka już przeczytana, mam nadzieję, że w końcu jutro uda mi się napisać z niej recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ta wioska w Opolszczyźnie jest podana z nazwy? Bo tak się składa, że mieszkam tuż obok, nie raz tam pieszo chodzę odwiedzić rodziców :D Chętnie ksiażkę przeczytam nawet tylko z tego względu ale wiem, że i całością się nie zanudzę ;)

    OdpowiedzUsuń