Księżyc jest pierwszym umarłym - Karina Bonowicz

Tytuł: Księżyc jest pierwszym umarłym
Autor: Karina Bonowicz
Wydawnictwo: Initium

Uwielbiam książki, w których dawne wierzenia mieszane są ze współczesnością. Dużo łatwiej jest mi wczuć się w głównych bohaterów i poczuć samą historię.
Gdy tylko wydawnictwo Initium pokazało na stronie zapowiedź swojej nowej książki: Księżyc jest pierwszym umarłym, wiedziałam już, że prędzej czy później ta lektura trafi w moje ręce.

O książce:
Po niespodziewanej śmierci rodziców siedemnastoletnia Alicja trafia pod opiekę nieznanej wcześniej ciotki, która mieszka w malutkiej miejscowości na  Podkarpaciu. Dziewczyna prosto z Warszawy musi wprowadzić się do domu Tatiany - młodszej siostry swojej matki, mieszkającej w zapomnianym przez ludzi Czarcisławiu. Odnalezienie się się w małym miasteczku, w którym wszyscy się znają, jest dla siedemnastolatki niemałym szokiem, a potęguje to fakt, że o dziwo wszyscy jego mieszkańcy słyszeli o niej dużo wcześniej i wiedzą doskonale, kim ona jest.
Miejsce to nie jest zwyczajną, zabitą dechami prowincją. Związana jest z nim legenda sięgająca XI wieku, dotycząca samych założycieli. Otóż wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu. Dzięki temu, każdy z czwórki założycieli uzyskał pewne nadprzyrodzone siły dziedziczone z każdym pokoleniem.
Nie tak łatwo zerwać pakt z siłami nieczystymi.
Jedynym sposobem na zakończenie magicznego dziedzictwa jest ponowne odprawienie rytuału przez obdarzonych mocami przedstawicieli każdego z rodów, pochodzących z jednego pokolenia. Alicja powoli przekonuje się, że sama jest ważną częścią tego nieznanego, magicznego świata.
Czy dziewczyna poradzi sobie z ciężarem klątwy i dziedzictwa?

"- Masz być po prostu rozsądna. - Tatiana zacisnęła ręce na kierownicy.
- A na czym ma polegać to bycie rozsądnym? Mówimy właśnie o jakimś popapranym świecie, gdzie dziewczyna nie wraca z imprezy, bo goni ją banda kretynów, którzy podczas pełni zamieniają się w wilki. Jej ciało znajduje koleś, który jest wampirem i który musi upewnić się upewnić, czy ona naprawdę nie żyję, bo inaczej jej duszę porwie utopiec albo jakieś inne gówno.
Dziewczyna, z którą siedzę w jednej ławce, zamienia się w mysz by wejść do mojego domu, a moja własna ciotka mówi mi o jakimś garnku, bez którego nie odprawimy czarnej mszy i nie zdejmiemy pieprzonej klątwy! Na dodatek nie mogę iść z tym na policję, bo skończę w kaftanie, zanim wypowiem pierwsze zdanie. I ty mi każesz zachować rozsądek?!" (str. 254)

Moje zdanie:
„Księżyc jest pierwszym umarłym” to pierwszy tom serii fantastycznej "Gdzie diabeł mówi dobranoc" pani Kariny Bonowicz. Nie ukrywam, że było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i po tej książce wiem, że nie ostatnie.
Pierwsza rzecz, o której na pewno muszę wspomnieć to sam wybór tematyki. Przeniesienie wierzeń słowiańskich do dzisiejszych czasów to pomysł, który niejednemu autorowi odbił się przysłowiową czkawką. Trzeba jednak przyznać, że pani Bonowicz poradziła sobie z tym idealnie. Odpowiednie proporcje magii, legend, mitów, nowoczesności i... problemów z którymi borykają się codziennie nastolatkowie stworzyło świetną lekturę, od której trudno się oderwać.
Chociaż opierając się na wieku głównych bohaterów można przypuszczać, że jest to powieść skierowana głównie do młodzieży, to jednak jej mroczność sprawia, że będzie to idealna lektura dla każdego. Jednocześnie jest to książka przygodowa, która cały czas zaskakuje czytelnika i trudno się od niej oderwać.
Na kartach tej powieści znajduje się mnóstwo odniesień do dobrze znanej obecnie popkultury – m.in. do „Zmierzchu” Stephenie Meyer, "Harrego Pottera" J.K. Rowling, Stephena Kinga, a nawet sławnych sióstr Kardashian.
Bohaterowie są nietuzinkowi i zupełnie odmienni, co nadaje powieści różnorodności.
Główna postać, chociaż początkowo irytująca, z czasem pozwala się czytelnikowi polubić.
Lekkie pióro i przyjemny styl to dodatkowe atuty tej książki. Chociaż ma ona prawie 600 stron, to czyta się ją zadziwiająca szybko.
Te wszystkie wymienione cechy tworzą nam świetną powieść, idealną dla każdego kto lubi inteligentne poczucie humoru przeplatane sarkazmem z domieszką złośliwości.
Osobiście odliczam dni do kolejnej części. Nie mogę doczekać się następnej wycieczki do tajemniczego Czarcisławia.

Ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Initium.



Książkę możecie również zdobyć na portalu:
Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

11 komentarzy:

  1. Coś mi świta... chyba już gdzieś o niej czytałam. Bardzo ładnie napisana recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam coraz większą chrapkę na ten tytuł. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio czytam o tej książce same pozytywne opinie.. to znaczy, że muszę koniecznie zabrać się za jej lekturę. Bardzo dobra recenzja kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio o niej głośno. Chętnie bym ją przeczytala

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym ją przeczytała :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Do dzis nie mogę przeżyć, że nie załapałam się na tę ksiązkę na Czytam Pierwszy. Muszę się wybrac do księgarni...

    OdpowiedzUsuń