Pielęgniarki - Christie Watson

Tytuł: Pielęgniarki
Autor: Christie Watson
Wydawnictwo: Marginesy

Na fali popularnej ostatnio literatury o tematach medycznych i około-medycznych, niedawno została wydana książka Christie Watson "Pielęgniarki".
Nie jestem wielką fanką podobnych tytułów, bo sceny szpitalne nie do końca do mnie przemawiają.
Mimo to postanowiłam spróbować i dałam jej szansę.

O książce:
Christie Watson - dyplomowana pielęgniarka z dwudziestoletnim stażem uchyla nam - czytelnikom - drzwi szpitala i zdradza jego tajemnice. To właśnie ona zabiera nas na spacer nie tylko po zatłoczonej izbie przyjęć, ale pokazuje też szpital od wewnątrz – ciche oddziały, które łączy jeden wspólny mianownik – choroba. Odwiedzimy wcześniaki, które walczą o życie na granicy przetrwania dzięki sieci cewników i odpowiedniej całodobowej opiece. Potowarzyszymy pacjentom onkologicznym i dowiem się jak na nich wpływa chemioterapia, jak radzą sobie oni i rodzina podczas walki z rakiem. Staniemy na bloku operacyjnym i będziemy obserwować operację na otwartym sercu. Przejdziemy przez SOR, gdzie z powodu braku łóżek pacjenci leżą na korytarzach. Spędzimy trochę czasu w szpitalnej aptece, by potem przez uchylone drzwi zajrzeć do kostnicy.

Moje zdanie:
Jako pacjenci szpitali przywykliśmy do tego, że pielęgniarka po prostu jest. Ale czy kiedykolwiek zastanowiliśmy się nad tym, jak naprawdę wygląda jej praca?
Pielęgniarka w naszym kraju to ciągle zawód niedoceniany, służebny, traktowany na zasadzie: przynieś, wynieś, posprzątaj. Nie zdajemy sobie sprawy, że to właśnie ich najmniejszy błąd może kosztować pacjenta życie. To przecież właśnie pielęgniarki mają najczęstszy i najdłuższy kontakt z pacjentami.
Christie Watson w swojej karierze  zawodowej pracowała na wielu oddziałach i spotkała się z wieloma chorymi. O małej części jej szpitalnych przypadków możemy przeczytać w tej jakże szczerej, momentami aż bolesnej autobiografii. W swojej książce Christie pokazuje czytelnikowi, że praca pielęgniarki to nie tylko pobieranie krwi, podawanie leków czy poprawianie szpitalnych łóżek. To ciągły bieg i walka, by ratować ludzkie życie.
Opisane historie są zabawne, ale momentami też bardzo wzruszające. To słodko-gorzka powieść o prawdziwych uczuciach, potrzebie posiada kogoś drugiego i ulotności ludzkiego życia.

"Z małżeństwami związanymi ze sobą przez całe życie często bywa tak, że gdy jedno umiera drugie szybko do niego dołącza. Oczywiście w rubryce "przyczyna zgonu"  nie możemy napisać, że takiej osobie pękło serce, ale według mnie właśnie na tym to polega. Ludzie o pękających sercach przestają o siebie dbać. Nie jedzą, nie myją się, nie śpią. Tkwią pomiędzy światami, zamrożenia w żałobie." (str. 47)

Chociaż książka ta nie do końca jest tym, czego w lekturach poszukuję, to jednak polecam ją wszystkim tym, którzy tak samo jak autorka kiedyś, zastanawiają się nad wyborem swojej przyszłości.
Polecam ją też obecnym pielęgniarkom, bo myślę, ze wiele z nich zapomniało o najważniejszym aspekcie tego zawodu: życzliwości do drugiego człowieka.

"Zrozumienie, współczucie, empatia - historia pokazuje, że takie są przymioty dobrej pielęgniarki." (str. 17)

Ocena: 6/10

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Marginesy



Książkę otrzymać można również za punkty na:
Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl




Dziennik kata - John Ellis

Tytuł: Dziennik kata
Autor: John Ellis
Wydawnictwo: Aktywa

Wychodzę z założenia, że czytanie nie tylko ma być przyjemnością, ale także ma w jakiś sposób wpływać na nas samych. Rozwijać nasze poglądy, rozszerzać horyzonty, ułatwiać wysłania lub po prostu powiększać naszą wiedzę. Dlatego też większość woluminów w mojej bibliotece to szeroko rozumiana literatura faktu. Jedną z ostatnio zdobytych, a teraz już także przeczytanych książek, które powiększyły mój dumny stos jest "Dziennik Kata". Gwarantuję Wam, że inaczej spojrzycie na przez lata stosowaną karę śmierci i tytułowy zawód kata.

O książce:
John Ellis, fryzjer z Rochdale, był urzędowym katem przez dwadzieścia trzy lata, od 1901 do 1924.
Elis miał głębokie poczucie obowiązku. Wierzył, że jego najważniejszym zadaniem jest wykonać egzekucję możliwie jak najszybciej, by ograniczyć do minimum cierpienie ofiary.
Był także wyczulony na szczegóły - przed egzekucją sprawdzał podest raz i drugi, by wszystko poszło jak należy. Nie zawsze się to udawało.
Ellis uczestniczył w dwustu trzech egzekucjach i czerpał olbrzymią dumę, że w toku swojej kariery kata doświadczenie pozwoliło mu wprowadzić innowacyjne zmiany, dzięki którym wieszanie przebiegało szybciej i było mniej dotkliwe dla skazańców.
Przez okres swojej pracy powiesił on paru najbardziej znanych kryminalistów Wielkiej Brytanii, między innymi dra Crippena, majora Herberta Armstronga, Edith Thompson i sir Rogera Casementa, schwytanego w Irlandii podczas pierwszej wojny światowej i skazanego na szpiegostwo.
Jak zachowywali się Ci wszyscy zabójcy w ostatnich chwilach swojego życia, stojąc na szubienicy?
Kto ginął jak bohater, kto jak tchórz?
Nikt nie znał odpowiedzi lepiej niż właśnie John Ellis.

"To kat podejmuje decyzję o wysokości spadu, on i tylko on. Uprzednio ocenia wagę i wzrost skazańca, a także wszystkie inne czynniki, które należy uwzględnić. Decyzja ta ma kluczowe znaczenie, bo jeśli nie doszacuje się spadu, ofiara nie umrze od razu od pęknięcia szyi - a na tym polega nowoczesna metoda wieszania - lecz się udusi. Jeśli natomiast przeszacuje się spad, szarpnięcie może oderwać skazańcowi głowę" (29 str).

Moje zdanie:
"Dziennik kata” autorstwa Johna Ellisa to kolejny tytuł cyklu pt. „Rozmowy z katem” Wydawnictwa Aktywa.
Chociaż tytuł sugeruje inaczej, to jednak książka nie ma wcale wyglądu dziennika. Nie ma w niej dat i godzin, czy wydarzeń opisanych dzień po dniu. To bardziej literatura z gatunku biograficznych, w której autor, będący także głównym bohaterem opisuje szczegóły swojej pracy i zabiera czytelnika za kulisy niechlubnego zawodu, dzieląc się swoimi wspomnieniami z najbardziej zapamiętanych egzekucji. Każda z nich opisana jest w sposób wyjątkowy, bo każdy człowieka zdaje się umierać inaczej.
Pomimo poruszanego trudnego tematu jakim jest sama kara śmierci i ciężaru emocjonalnego towarzyszącemu czytelnikowi książkę czyta się szybko. Napisana jest prostym i zrozumiałym dla każdego językiem. Nie ma w niej krwawych i nieprzyjemnych opisów ani mrożących krew w żyłach historii. Sama książka ma raczej charakter opowieści i wspomnień snutych przez samego autora.
To dzięki nim dowiemy się jak wyglądały przygotowania szubienicy, przebiegało samo powieszenie i jak traktowano więźniów skazanych na śmierć.
Na koniec otrzymujemy epilog napisany przez Redakcję True Crime Library, który opowiada o końcu samego Johna Ellisa, o jego życiu na emeryturze i późniejszej śmierci.
Plusem tej książki jest niewątpliwie jej autentyczność, a największe wrażenie robią zawarte w treści zdjęcia skazanych.
Książka zadowoli nawet najbardziej wymagającego wielbiciela literatury faktu.

"Jeden ze strażników, wstrząśnięty tym, co się stało, zapytał mnie później, czy wypijam drinka przez egzekucją.
Często zadawano mi to pytanie. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że jedynym napitkiem po jaki sięgałem, był filiżanka mocnej herbaty" (25 str)

Ocena: lektury nie oceniam, bo książki takie znajdują się poza skalą

Za książkę dziękuję wydawnictwu Aktywa

Cienie Nowego Orleanu - Maciej Lewandowski

Książka "Cienie Nowego Orleanu" Macieja Lewandowskiego skusiła mnie zapowiedzią okultyzmu, elementów mitologii voodoo i horroru w duchu twórczości Lovecrafta, którego to autora uwielbiam. Brzmiało to dla mnie dość oryginalnie i ekscytująco. Mało kto ma odwagę, by w swoich powieściach przemycić elementy zapożyczone od twórcy legendarnego Cthulhu.

 "Nieśmiertelni i obłąkani trwają na krawędzi ludzkiego poznania. Czekają, pogrążenia w letargu. Wielki Cthulhu śni, marząc o powrocie do świata śmiertelników. Jak każdy śpiący, może się kiedyś przebudzić. (str. 33)"

O książce:
Cienie Nowego Orleanu to mroczna powieść, łącząca elementy kryminału i grozy, osadzona w tytułowym mieście w latach 20-tych XX wieku. Pomimo obowiązującej w tych czasach w całych Stanach Zjednoczonych prohibicji, wszędzie przestrzeganej poprawności politycznej, metropolia ta wciąż bez żadnego skonfundowania jest stolicą pijaków, brudnego seksu, narkotyków i handlu żywym towarem.

"Człowiek, istota ludzka, jest największym demonem. Od niego, nie od nadprzyrodzonego pochodzi zło. Bestialstwo czynimy dla ułudy zbawienia. (str. 31)"

Głównym bohaterem powieści jest inspektor John Raymond Legrasse, weteran wojenny, który od lata zmaga się z niełatwą przeszłością. Wciąż pada również na niego cień śledztwa dotyczącego porywającej i torturującej młode kobiety sekty z bagien. Podczas tego pechowego dochodzenia, po urządzonej przez policję zasadzce i wyłapaniu większości jej członków, Castro – domniemany przywódca został zamknięty w więziennej celi.
Poniekąd sprawa wydawała się rozwiana. Jednak Legrasse nie potrafił o niej zapomnieć. Coś ciągle kazało my drążyć i szukać, a intelektualne wyzwanie przerodziło się w toksyczną fascynację. Kilka lat po zamknięciu tej sprawy, podczas jednego z nalotów policyjnych, Legrasse znajduje w piwnicy przeszukiwanego domu okaleczone ciało młodej kobiety wyraźnie poddanej przed śmiercią torturom. Parę dni później do jego gabinetu niespodziewanie przychodzi naukowiec – archeolog badający tajemne płaskorzeźby dotyczące kultu piekielnego krakena.
Wszystkie te rzeczy zdają się być powiązane z wcześniejszymi wydarzeniami.
Każda z nich nieuchronnie prowadzi na bagna Luizjany. Duszny klimat ulic Nowego Orleanu

Moje zdanie:
To, co w tej książce wyszło autorowi najlepiej, to wykreowanie ciężkiego, wręcz odurzającego klimatu wielkiego miasta Stanów Zjednoczonych w latach 20. XX wieku. Wraz z rozwojem śledztwa towarzyszymy głównemu bohaterowi w podróżach po najciemniejszych i najbardziej mrocznych zakątkach miasta. Odwiedzamy szemrane lokale i obserwujemy wszędobylską makabrę oraz ohydę. Opisy są realistyczne i szczegółowe, co przy odrobinie wyobraźni pozwala poczuć smród pobliskich bagien wymieszanych z zatęchłym odorem miasta pełnego śmierci, narkotyków i pędzonego ukradkiem bimbru.
Duży plus również za dodanie tematu Cthulhu, który przewijał się co jakiś czas.
Przez powieść przewija się całą masa różnych postaci – jedne wykreowane lepiej, pełniące ważniejsze role, inne trochę gorzej, służące bardziej jako ubarwienie całej historii. Trochę rozbawił mnie fakt, że autor na siłę próbował przeszmuglować odrobinę polskiego akcentu, poprzez nadanie jednej z główniejszych postaci naszego krajowego pochodzenia. I w sumie nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie wspomniał o tym, co kilka zdań.
Niestety, chociaż początek mnie wbił w fotel i nastawił bardzo pozytywnie do powieści, to w dalszej części cała historia jakby zwalnia tempa, a autor gubi pomysł na dalszą fabułę. Nie ukrywam, że od połowy zdarzały mi się kilkudniowe przerwy od lektury, ponieważ robiła się zbyt chaotyczna i nieścisła. Z jednej strony dobrze, że sam pisarz przygotował się merytorycznie przed napisaniem tej książki, z drugiej strony mam jednak wrażenie, że wszystko tutaj zostało upchniętej na siłę, aby uzyskać efekt wow. Nie wyszło to dobrze. Sama akcja przypomina sinusoidę.
W wielu miejscach wydarzenia zapierają dech w piersiach, i wciągają, by potem znów wlec się w nieskończoność. Archaiczny język i wiele dość nie potrzebnych wstawek historycznych – nie ułatwiają zrozumienia fabuły.
Jeśli by jednak pominąć ten aspekt – Cienie Nowego Orleanu to oryginalna pozycja z własnym, awangardowym stylem.
Sama dam autorowi jeszcze jedną szansę i chętnie odwiedzę wykreowane przez Lewandowskiego mroczne uniwersum.

Ocena: 6/10

Recenzja znajduję się także na portalu:

Uczeń Nekromanty - E. Raj

Tytuł: Uczeń Nekromanty
Autor: E.Raj
Wydawnictwo: Novae Res

Z grubymi tomiszczami jest różnie. Są tacy czytelnicy, których one przerażają i tacy, którzy je uwielbiają. Najlepszą, a zarazem najgorszą stroną takich "kloców" jest to, że dana powieść pochłania nas na wiele dni. Mamy szczęście, gdy książka okazuje się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Problem zaczyna się gdy opisywana historia jednak nie sprostowuje naszym wymaganiom.
Powiem Wam szczerze, że "Uczeń Nekromanty" to była chyba największa objętościowo książka, jaką udało mi się przeczytać. Aż 924 strony!

O książce:
Pod opieką mrocznego maga Rothgara i jego siostry Rothanny ośmioletni Norgal rozpoczyna naukę alchemii, demonologii i magii wampirycznej, zaś nieoficjalnie szkoli się na nekromantę.
W świecie Sylloniu takie praktyki zostały zakazane po Rewolucji Światła. Jedynym i słusznym bogiem jest Elynn – Pan Światłości. Wszelkiego rodzaju wampiry, ghule, a zwłaszcza nekromanci mogą co najwyżej ukrywać się w podziemiach. Magia ta została prawnie zakazana.
Sam chłopiec okazuję się magiem o olbrzymiej mocy i wielkich zdolnościach. Niepokorny, cwany i sprytny.Jednak w Norgalu drzemie coś znacznie więcej, coś o czym wie tylko on sam.
Co będzie, kiedy tajemnice chłopaka ujrzą światło dzienne? Już wkrótce jego szokująca tajemnica wstrząśnie posadami świata. Nadchodzi epokowe starcie bogów.

Moje zdanie: 
Chodź w swoim życiu przeczytałam już trochę różnych książek fantasy, to jednak w swojej dotychczasowej karierze nie spotkałam się z tak obszernym tematem nekromancji. Owszem, w pojedynczych książkach autor wspominał o tym terminie, ale nigdy nie był on rozwijany na tyle, żeby stanowił główny wątek. To na pewno było coś oryginalnego, co zdobyło moje zainteresowanie.
Świat przedstawiony przez autora jest olbrzymi i niepoznany. To planeta z kilkoma księżycami, na której żyją różne mroczne istoty. Magia jest wszechobecna w każdej dziedzinie życia. I to właśnie ona jest tutaj najważniejsza.
Nie spotkamy w tej książce wesołych zaklęć, różdżek i kolorowych mikstur. Będą to raczej skomplikowane, mroczne rytuały mogące siać śmierć i zniszczenie.
W samej Akademii Czarnoksięstwa mamy olbrzymią ilość rodzajów i kierunków magii o rozmaitym pochodzeniu.
Wszystko to ma logiczne źródło oraz dobrze opisany sposób działania. Każdy drobny szczegół został w którymś momencie przedstawiony — czy to w dialogu, czy jako krótka retrospekcja.
Fabuła książki również wydaje się przemyślana, jednak jak dla mnie nie do końca była zaskakująca.  Uważam że „Uczeń nekromanty” to książka całkiem niezła, z pomysłem, który można by przedstawić o wiele lepiej. Brak jej wyrazistości; jest nieco zbyt szablonowa i ogólnikowa. Autor pomimo stworzenia tak olbrzymiego świata przedstawia czytelnikowi tylko "suche fakty". Ja osobiście uwielbiam gdy możemy wraz z bohaterami strona po stronie poznawać nowe krainy, miejsca, ciekawą faunę i florę. Tutaj tego ewidentnie zabrakło.
Wprawdzie cała historia miała momenty lepsze, ale chwilami czytanie szło opornie przez długie opisy sytuacji, które spokojnie można by skrócić.
Kolejny minus to zbyt wiele scen tak zwanych erotycznych, które rozgrywają się między niektórymi bohaterami, a nawet między pewną czarownicą a obrzydliwym pomiotem. Szkoda, że moda na sceny łóżkowe sięgnęła też książek fantasy.
Po kolejne części raczej nie sięgnę.

Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuje portalowi nakanapie.pl


Dusza Granicy - Matteo Righetto

Tytuł: Dusza Granicy
Autor: Matteo Righetto
Wydawnictwo: Smak Słowa

"Dusza Granicy" choć wygląda dość niepozornie, to idealny przykład powieści, w której w niewielu słowach można zawrzeć ponadczasowe wartości.

"Są miejsca, które z daleka czuć nieszczęściem. Można je poznać po powietrzu: nieprzejrzystym, niezdrowym i ciężkim jak wszystko co poznało smak klęski." (str. 11)

O książce:
Ostatnie lata dziewiętnastego wieku. Nevada - miejsce położone nad doliną Brenty w północnej części regionu Wenecji Euganejskiej. To właśnie tam mieszka pięcioosobowa rodzina De Boerów, która od pokoleń trudzi się w zbieraniu tytoniu.
Głową tejże rodziny jest Augusto, człowiek małomówny, pracowity, zdolny usłyszeć głos lasu i usłyszeć świst wiatru. Aby godnie żyć potajemnie gromadzi on liście tytoniu, żeby przemycać nadwyżki przez granicę z Austrią. Droga, którą co roku pokonuje jest bardzo niebezpieczna. Prowadzi przez lasy i strome zbocza gór, które wydają się nie do przebycia.
Pewnego dnia ojciec uznaje, że jego piętnastoletnia córka Jole jest już gotowa, żeby odbyć z nim podróż i przerzucić tytoń za granicę. Ktoś jeszcze musi poznać trasę przemytu.
Wędrówka nie będzie łatwa, ojciec z córką będą przedzierać się niedostępnymi ścieżkami w ciągłym strachu, że zostaną odkryci przez straż graniczną lub zaatakują ich dzikie zwierzęta.
Od ich ostatniej podróży minął trzy lata, gdy Jole będzie musiała samotnie wyruszyć ponownie w tułaczkę na drugą stronę granicy by sprzedać cenny towar i poprawić byt swojej rodzinie. Będzie próbowała także odkryć, jaki los spotkał jej ojca, który nie powrócił do domu z przemytniczego szlaku. To, czego doświadczy w czasie tej podróży zmieni ją na zawsze.

Moje zdanie:
"Dusza granicy" otwiera "Trylogię ojczyzny", której kolejna część ukaże się już w październiku.
Ta niewielkich rozmiarów historia ujęła mnie swoją prostotą i realizmem.
Nie znajdziemy tutaj wielu dialogów, raczej krótkie, pojedyncze wypowiedzi. Całość opiera się głównie na opisach życia skromnych mieszkańców Nevady, relacji z podróży Jole i Augusto i wspaniały, barwnym zarysie przyrody. Natura staje czytelnikowi tak bliska, jakby stał w środku lasu i wraz z głównymi bohaterami nasłuchiwał wycia wilków czy pohukiwania sów.
"Dusza granicy" to także opowieść o tym, co nas ogranicza. Tytułowa granica ma w samej książce wiele znaczeń.
Ciekawa, pouczająca, wzruszająca i ukazująca piękno więzi rodzinnych w wrogim świecie. To ponadczasowa historia o miłości, poświęceniu, determinacji i nadziei zawarta w niewielkiej ilości słów. W swojej skromnej objętości przypomina o tym, co w życiu powinno liczyć się najbardziej.

" - Jole, tak podróż ma tylko jedną zasadę: nie wracaj taka, jaka wyszłaś. Wróć do domu inna!
- A jak to się robi?
- Zawód przemytnika przypomina wiatr. Nikt nie może nas zobaczyć, nikt nie może nas złapać i zawsze musimy być gotowi, by zmienić kierunek." (str. 71)

Wiem, że proza Matteo Righetto nie wszystkim podejdzie do gustu. Nie znajdziemy tutaj niesamowitych zwrotów akcji, wulgarnego języka, pędzącej fabuły. Autor nie daje czytelnikowi pospolitej rozrywki. Wręcz przeciwnie. Prostota przekazu, spokojny tok wydarzeń i uniwersalny przekaz to cechy charakterystyczne dla tej przypowieści.
Moim zdaniem jest to lektura idealna dla osób poszukujących wyciszenia, oddechu od codziennego biegu poszukujących czegoś oryginalnego z ważnym przekazem.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Smak Słowa

Setna Królowa - Emily. R. King

Tytuł: Setna Królowa
Autor: Emily. R. King
Wydawnictwo: Kobiece

Do przeczytania tej książki skłoniła mnie przede wszystkim okładka. Cudowne wydana w typowo damskich kolorach. Początki rozdziałów mają naprawdę śliczną grafikę, a do każdego egzemplarza dołączony zostaje ładny, kojarzący się ze zdobieniami z henny, zmywalny tatuaż. To naprawdę ma szansę wprowadzić czytelnika w odpowiedni klimat. Gdy dorzuciłam do tego bardzo ciekawy opis już wiedziałam, że to historia dla mnie i wprost muszę ją przeczytać! I chociaż jak sami wiecie do serii typowo młodzieżowy podchodzę dość ostrożnie, to jednak ta książka pochłonęła mnie w całości. Albo raczej to ja pochłonęłam ją w jeden dzień :)

O książce:
Porzucona jako niemowlę i wychowana przez kapłanki osiemnastoletnia Kalinda poświęca swoje życie modlitwie. Trawiona chorobą nie może się szkolić i uczyć walki, tak jak jej pozostałe rówieśniczki. Dziewczyna cierpi na częste gorączki, przez co nie nadaje się nawet na służącą, nie mówiąc o, kurtyzanie czy żonie.
Wszystko zmienia się, gdy zakon odwiedza bogaty i potężny Radża Tarek. Powołuje on dziewczynę na swoją setną wybrankę. Nieśmiała nastolatka musi opuścić zakon i wyruszyć na pustynną wyprawę, która zaprowadzi ją prosto do Błękitnego Pałacu.
Chorowita dziewczyna musi udowodnić swoją wartość w turnieju tronowy. Jako setna żona będzie musiała walczyć o pozycję królowej z pozostałymi dziewięćdziesięcioma dziewięcioma żonami i licznym kurtyzanami. A każda z nich jest gotowa zabić, by zająć jej miejsce.
Jej jedyną szansą wydaje się być tajemnicza moc, która spala ją od środka.

"- Więc zasłużyła sobie na karę? Na to upokorzenie i rozerwanie na strzępy? Bo odważyła się zrobić to, czego pragnęła? Bo odważyła się kochać kogoś, kogo sama wybrała?" (str. 198)

Moje zdanie:
„Setna królowa” to początek cyklu z gatunku young – powieść idealna dla młodych czytelników lubiących literaturę przygodową, fantastykę i dużo akcji.
Emily R. King stworzyła w tej książce naprawdę ciekawy i oryginalny świat, który jest swojego rodzaju mieszanką kultury arabskiej, tureckiej i indyjskiej. Mamy tutaj wspaniale zdobione pałace, cudowne, kolorowe sari, dzikie zwierzęta, tajemnicze kurtyzany i orientalne wierzenia.
Sama historia nabiera tempa od samego początku, jednak w miarę upływu czasu i zbliżania się krwawego turnieju atmosfera robi się naprawdę gorąca. Uwierzcie mi, trudno tutaj o nudę.
Cała fabuła moim zdaniem jest solidnie przemyślana. Każda występująca osoba czy dziejące się  wydarzenie ma tutaj swój cel i posiada do odegrania ważną rolę. Całości dopełnia to, że autorka dysponuje lekkim stylem, który nie męczy, a wręcz przeciwnie – sprawia, że czyta się dobrze i szybko, nie ma tu zbędnych opisów, tylko to, co najważniejsze.
Miłą odmianą wśród wielu młodzieżówek było wykreowanie głównej bohaterki na zaradną  i odważną dziewczynę, która sama potrafi o siebie zadbać. Takie postacie przekonują mnie bardziej niż głupiutkie, strachliwe dziewczęta, które potrzebują męskiego ramienia by radzić sobie w życiu. W końcu kobiety to silna płeć, prawda?
Powiem Wam szczerze - tylko się nie śmiejcie - z głównym bohaterami zżyłam się tak mocno, że gdy tylko akcja nabrała niesamowitego tempa i trudno było odgadnąć kto przeżyje, a kto nie, musiałam sprawdzić koniec opowieści, by samemu zaspojlerować sobie dalsze wydarzenia. Nie wytrzymałam napięcia! A to rzadko się zdarza.
Moim zdaniem najsłabiej w treści wypadają zwykłe porównania. Nie wiem czy to wina autorki czy tłumacza, ale uważam, że coś tutaj nie pograło i kogoś zdecydowanie poniosła fantazja. Sami zobaczcie:

"Chciałabyś przylgnąć do jego wysokiego, umięśnionego ciała, wtulić się w bijącego z niego ciepło, jak królik moszczący się w ciepłej norce" (str. 64)

Takich 'przyjemniaczków' było raptem kilka, ale i tak wybiły mnie one z treści i wywołały lekkie skonfundowanie.
Chociaż sama nie lubię porównywać książek, to jednak ta podczas lektury bardzo przypominała mi swoim zamysłem dwie znane, młodzieżowe serie: Niezgodna i Buntownicza z Pustyni.
Jeżeli jesteście wielbicielami tego typu powieści, ta książka również zapadnie Wam w pamięć.
Jeśli natomiast będzie to Wasze pierwsze spotkanie z takimi historiami, to "Setna królowa" będzie na pewno dla Was czymś ciekawym, oryginalnym i świeżym.
Polecam i zabieram się za robienie miejsca na półce na kolejne części.

Ocena: 8/10

Książkę otrzymałam za punkty w czytampierwszy.pl



Nowości wydawnicze - maj 2019

~~~~~ PREMIERY MAJA ~~~~~~
W kwietniu było wiele świetnych książek.
Moim zdaniem dwie zasługują na szczególną uwagę:
Gambit (recenzje znajdziecie tutaj) i Ukryty Geniusz Zwierząt (recenzje znajdziecie tutaj).
A jaka książka z kwietniowych premier zrobiła na Was największe wrażenie?

Zobaczcie moje majowe propozycje:

1. Jaga - Berenika Katarzyna Miszczuk 15.05.2019
Wydawnictwo: WAB

Prequel bestsellerowej serii "Kwiat paproci" Katarzyny Bereniki Miszczuk. Choć historia Gosławy Brzózki i przystojnego Mieszka dobiegła końca, losy niektórych postaci "Szeptuchy" pozostały wciąż do końca niepoznane.
"Jaga" to opowieść o brawurowych przygodach jednej z najbardziej lubianych bohaterek cyklu.
Co działo się ze słynną Babą Jagą, zanim drogi jej i Gosi się spotkały?

~~~ Coś dla wielbicieli całego cyklu :) ~~~~








2. Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell - Stacy Horn 15.05.2019
Wydawnictwo: ZNAK

Aby Nowy Jork mógł stać się miastem snów, część mieszkańców skazano na koszmar. Przyprawiająca o dreszcze prawdziwa historia wyspy Blackwell – jednego z najbardziej ponurych eksperymentów społecznych w dziejach Ameryki. W XIX wieku Nowy Jork rozbłysnął – Thomas Edison oświetlił Manhattan elektrycznymi latarniami.
Ale nie wszyscy mogli cieszyć się ich blaskiem. Na wyspie Blackwell stworzono szpital i przytułek dla niewygodnych mieszkańców – sierot, biednych, zniedołężniałych, chorych psychicznie oraz przestępców. Mieli tam otrzymać opiekę i szansę na resocjalizację, ale trafili do prawdziwego piekła na ziemi, z którego nie było ucieczki.
Prawdę o nim ujawniła reporterka Nellie Bly, która spędziła na wyspie dziesięć upiornych dni. Udając obłąkaną, pozwoliła zamknąć się w szpitalu, by móc opisać warunki na wyspie. Jej relacja wstrząsnęła opinią publiczną i postawiła pod znakiem zapytania moralność rządzących miastem. Stała się także jednym z epokowych dokonań reportażu. Więźniowie przebywali w wykutych w skale celach, które bardziej przypominały rowy niż pomieszczenia. Nie dbano o ogrzewanie i wentylację, wierząc, że osoby obłąkane są niewrażliwe na temperaturę. Sami nadzorcy przyznawali, że wobec przywożonych na wyspę sierot najbardziej humanitarnym rozwiązaniem byłoby podanie śmiertelnej dawki opium.
Na pacjentach szpitala przeprowadzano eksperymenty – gruźlicę leczono lewatywą z siarkowodoru lub wstrzykiwaniem mleka do krwi.
Stacy Horn pokazuje, co się dzieje, gdy bezwzględna i cyniczna władza spotka się z problemami społecznymi. "Wyspa potępionych" to wstrząsająca opowieść o tym, jak w demokratycznym społeczeństwie zgodnie z prawem można stworzyć instytucję niosącą cierpienie i śmierć.

~~~ Mocny dokument dla ludzi o wytrzymałej psychice... ~~~~


3. Bez śladu - Tana French 15.05.2019
Wydawnictwo: Albatros

W życiu liczy się tylko kilka chwil. 
Dla Franka Mackeya to te, kiedy miał dziewiętnaście lat i jego dziewczyna Rosie nie pojawiła się w umówionym miejscu. I nie chodziło o zwykłe spotkanie zakochanej pary. Zamierzali wspólnie uciec z Dublina do Londynu. Rosie zniknęła, zostawiwszy list, z którego wynikało, że postanowiła uciec sama. 
Dwadzieścia dwa lata później Frank pracuje jako detektyw wydziału tajnych operacji. Tymczasem w przeznaczonym do rozbiórki dublińskim domu zostaje znaleziona walizka Rosie, a wkrótce potem zwłoki dziewczyny. Policja kategorycznie żąda, by Frank odsunął się od śledztwa prowadzonego przez Micka Kennedyʼego, jego kolegę i rywala ze szkoły policyjnej. Frank nie może jednak tego zrobić, zwłaszcza gdy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jego brat. I będzie musiał się przekonać, że z Faithful Place nie sposób uciec.


4. Plotka - Lesley Kara 15.05.2019
Wydawnictwo: Otwarte

Thriller oparty na prawdziwej historii!
Przeprowadzka z Londynu do nadmorskiego Flinstead miała być dla Joanny i jej synka Alfiego nowym początkiem. Pewnego dnia rozmawiając z innymi matkami, Jo dowiaduje się, że w ich sennym miasteczku podobno mieszka pod nowym nazwiskiem słynna morderczyni, która jako nieletnia wbiła małemu chłopcu nóż kuchenny prosto w serce. Początkowo kobieta bagatelizuje tę plotkę, jednak szokująca wiadomość nie daje jej spokoju do tego stopnia, że powtarza ją dalej. Plotka zaczyna żyć własnym życiem i rozprzestrzeniać się jak pożar. Kiedy Joanna wchodzi na Twittera i odczytuje: "plotki potrafią zabijać", a kilka dni później na szkolnej tablicy ogłoszeń widzi przerobione zdjęcie klasowe, na którym w piersi Alfiego tkwi zakrwawiony nóż, zaczyna baczniej przyglądać się mieszkańcom Flinstead.
Czy jej synek jest w niebezpieczeństwie? Kim jest ukrywająca się dzieciobójczyni? Historia opisana w powieści jest luźno oparta na głośnej sprawie Mary Bell. W 1968 roku jako jedenastolatka Mary Bell zabiła dwóch kilkuletnich chłopców. Udusiła ich i pośmiertnie okaleczyła. Uznano ją za niepoczytalną i umieszczono w zakładzie poprawczym. W wieku dwudziestu trzech lat została wypuszczona na wolność i otrzymała nową tożsamość, by móc rozpocząć nowe życie.

~~~ Mam słabość do historii opartych na faktach :) nie mogę się doczekać! ~~~~


5. Kotka i generał - Nino Haratischwili 15.05.2019
Wydawnictwo: Otwarte

Czeczenia, 1995: Nura ma siedemnaście lat, gdy rosyjski oddział wkracza do jej rodzinnej wioski. Jeszcze niedawno dziewczyna pragnęła uciec z domu, w którym panują surowe prawa przodków, a codzienne życie regulują normy kodeksu muzułmańskiego. Teraz wybuch wojny przekreśla jej marzenie o wolności.
Moskwa, 1995: Aleksander zwany Oseskiem nigdy nie przypuszczał, że będzie miał coś wspólnego z przerażającą niewiadomą, jaką jest wojna. Jego żołnierski plecak jest ciężki od książek, ale bardziej przygniatają Aleksandra oczekiwania matki – syn bohatera z Afganistanu, któremu "sam Gorbaczow osobiście był wdzięczny", musi pójść w ślady ojca. Aleksander zostawia więc ukochaną, by walczyć na Kaukazie. Berlin, 2016: Aleksander Orłow, bogaty rosyjski oligarcha zwany Generałem, rozpoczyna z córką nowe życie w nowym kraju.
Dziewiętnastoletnia Ada obsesyjnie pragnie poznać przeszłość ojca. Kiedy zaczyna zadawać pytania, powracają najmroczniejsze koszmary Aleksandra, odżywa wspomnienie najgorszej ze wszystkich nocy i niewyobrażalne poczucie winy. Zbliża się dzień rozrachunku. Generał wie, że musi sam wymierzyć sprawiedliwość i że uda mu się to tylko wtedy, gdy przekona do swego planu Kotkę, upartą gruzińską aktorkę...
"Kotka i Generał" to pełna dramatyzmu powieść o winie i pokucie oparta na prawdziwych wydarzeniach.

6. Wiedźmie drzewo - Tana French 15.05.2019
Wydawnictwo: Albatros

Toby jest rozpieszczanym przez los lekkoduchem. Ma wspaniałych przyjaciół, świetną dziewczynę i pracę, którą lubi i w której doskonale się sprawdza. Jego beztroskie życie przerywa dramatyczne wydarzenie – Toby przyłapuje na gorącym uczynku włamywaczy i zostaje przez nich brutalnie pobity. Fizyczne i psychiczne rany leczy na prowincji, w domu, w którym jako dziecko spędzał wakacje z kuzynami.
Opiekując się śmiertelnie chorym wujem, Toby stopniowo dochodzi do siebie. Czuje się już naprawdę dobrze, kiedy musi się zmierzyć ze wstrząsającym odkryciem: w pniu rosnącego w ogrodzie starego wiązu zostaje znaleziony ludzki szkielet. Badania dowodzą, że kości należą do jednego ze szkolnych kolegów Toby'ego, a śledztwo policji wkrótce koncentruje się właśnie na nim. Usiłując dowiedzieć się, co naprawdę wydarzyło się w gospodarstwie wuja,
Toby odkrywa mroczne sekrety z przeszłości swojej i własnej rodziny. Okazuje się, że to, co pamięta z dzieciństwa, jest tylko wyobrażeniem, a prawda jest zupełnie inna...

~~~ Czuję się zaintrygowana! ~~~~

7. Raz, dwa, trzy… giniesz Ty! - Alek Rogoziński 15.05.2019
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Bartek jest aktorem, który właśnie wywalczył sobie pierwszą większą rolę w superprodukcji. Agnieszka ma szansę dostać pracę w popularnym piśmie o show-biznesie, w którym pracuje już jej przyjaciółka Oliwka. Obie dostają zadanie napisania reportażu z planu filmowego.
Zamiast ekscytujących plotek znajdują tam jednak... nieboszczyka. I nie ma wątpliwości, że rozstał się on z życiem wbrew własnej woli. Szybko okazuje się, że morderstwo na planie filmowym związane jest z wypadkiem, który wydarzył się w tym samym miejscu siedemnaście lat wcześniej. Mało tego! Morderca nie zamierza poprzestać tylko na jednej zbrodni...
Czy policja i trójka przyjaciół odkryją jego tożsamość, zanim dojdzie do kolejnej tragedii?


~~~ Alek Rogoziński nigdy nie zawodzi w swoich historiach. Myślę, że ta będzie równie dobra jak pozostałe :) ~~~~



8 . Cari Mora - Thomas Harris 21.05.2019
Wydawnictwo: Agora

Thomas Harris, twórca Hannibala Lectera, autor "Milczenia owiec" i "Czerwonego smoka", wraca po 13 latach z nową książką.
"Cari Mora" to wciągająca opowieść o złu, chciwości i mrocznej obsesji – Harris w najwyższej formie! Przestępcy od lat próbują wytropić skarb ukryty pod posiadłością należącą niegdyś do Pablo Escobara w Miami Beach. W wyścigu po 25 milionów dolarów w złocie prowadzi targany chorymi namiętnościami Hans-Peter Schneider – człowiek, który zarabia na życie, realizując przerażające fantazje bogaczy. Na drodze staje mu Cari Mora, piękna strażniczka rezydencji, która znalazła w Stanach schronienie przed przemocą panującą w jej kraju.
Schneider wkrótce pozna zaskakujące umiejętności Cari i przekona się, jak silna jest jej wola walki. Między męskim pragnieniem a kobiecym instynktem przetrwania czają się potwory.

~~~ Ja to biorę w ciemno! ~~~~


Gambit - Maciej Siembieda

Tytuł: Gambit
Autor: Maciej Siembieda
Wydawnictwo: Agora SA

Zachęcona lekturą poprzednich powieści Macieja Siembiedy „444” i „Miejsce i Imię” wiele obiecywałam sobie po najnowszym dziele autora – powieści historycznej „Gambit”. I nie ukrywam, że nie zawiodłam się w najmniejszym nawet stopniu. Książkę przeczytałam jednym tchem siedząc nad lektura do wczesnych godzin porannych (prawdziwe błogosławieństwo świąt i urlopów). Ciekawa akcja, lekkie pióro, prawda historyczna przemieszana z fantazją w sposób całkowicie niezauważalny. Jednym słowem - prawdziwa perełka wśród zalewu współczesnych publikacji.

O książce:
Rok 1966. Jerzy Ostrowski, konstruktor samochodów i mistrz szachowy, zostaje uprowadzony przez tajniaków. Jest przekonany, że czeka go egzekucja z zemsty za brata, ułana AK, który naraził się nowym władcom Polski.
Rok 1943. Ludwik Kalkstein, gwiazda podziemnego wywiadu zmienia front i doprowadza do aresztowania dowódcy AK. Wanda Curyło, jeszcze niedawno współpracownica Kalksteina, rozpoczyna misję, która może odmienić powojenne losy Polski i Europy.
Co łączy te, zupełnie oddzielne historie?
Gdy w grę wchodzą olbrzymie pieniądze i skarb, którego poszukują zarówno Rosjanie, Polacy i Niemcy, na scenie robi się trochę niebezpiecznie. Rozpoczyna się gra o wysoką stawkę.



Moje zdanie:
Akcja książki toczy się na przestrzeni kilkudziesięciu lat od sierpnia 1939 do roku 1990 na terenach przedwojennej Polski, w okupowanej Warszawie, na Podkarpaciu, oraz w Niemczech, głównie w Monachium. Opowiada o tragicznych losach prawdziwych bohaterów tamtych lat: o żołnierzach podziemia AK. Poznajemy środowisko i pracę wywiadów: angielskiego i amerykańskiego ale także polskiego i rosyjskiego. Wszystko to na tle doskonale zarysowanej sytuacji militarnej, politycznej i ekonomicznej ówczesnej Polski i Niemiec.
Kanwę powieści stanowią prawdziwe wydarzenia historyczne i prawdziwe historyczne postacie doskonale wkomponowane w beletrystyczną fabułę. „Gambit” jest powieścią na wskroś historyczną – jednak w przeciwieństwie do klasyki gatunku bohaterowie nie odgrywają pierwszoplanowych ról historycznych, nie biorą udziału w przełomowych wydarzeniach, w niewielkim stopniu wpływają na losy opisywanych wydarzeń. Są tłem historii, jakże potrzebnym i barwnym – ale anonimowym . Są pionkami w grze wywiadów, wielkiej polityki, ścierających się interesów mocarstw. Pionkami, które poświęcane są w imię wielkich celów, wielkich zwycięstw.
Bo historia świata to wielka rozgrywka, mistrzowska partia szachów, w której wygrywają najbardziej przebiegli i bezwzględni gracze, tacy, którzy nie wahają się przed dokonaniem trudnych, często niejednoznacznych wyborów.

„Mój gambit już się dokonał, pomyślała. Poświęciłam swoje dotychczasowe życie i dobre imię tam w Polsce. Teraz dla mojej ojczyzny jestem wrogiem. Kto wie, może już z zaocznym wyrokiem śmierci za zdradę. Zdradę? Nagle coś w niej zaprotestowało. Kto tu jest zdrajcą? Ona? Czy ludzie, przeciwko którym stanęła , decydując się na propozycje pracy w amerykańskim wywiadzie wojskowym? Ludzie którzy sprzedawali Polskę Hitlerowi...” (s.263)

Rozważania Wandy Curyło doskonale oddają dylematy moralne z jakimi muszą konfrontować się bohaterowie powieści. Pomimo, iż "Gambit" jest typową wielowątkowa powieścią, z wszelkimi jej atrybutami i wymogami formalnymi to w wielu miejscach autor daje ponieść się swojej reporterskiej pasji dokumentalisty. Tworzy w ten sposób niezwykle udany melanż powieści i reportażu. Przejścia między obu formami są płynne i naturalne, wręcz niezauważalne, co znakomicie przyspiesza narrację, pozwala uniknąć niepotrzebnych dłużyzn i uwiarygadnia opisywane wydarzenia. Akcja książki toczy się wartko, pełna jest nieoczekiwanych i zaskakujących zwrotów wydarzeń. Głęboko realistyczna zmusza do refleksji jednak unika zbędnego patosu i moralizatorstwa.
Bez wątpienia GAMBIT to jedna z lepszych książek, jakie w ostatnich tygodniach czytałam i z całym przekonaniem polecam ją nie tylko miłośnikom powieści historycznych i sensacyjnych.

Ocena: 8.5/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Agora

 

Ukryty geniusz zwierząt - Katharina Jakob

Tytuł: Ukryty geniusz zwierząt
Autor: Katharina Jakob
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Jak dobrze wiecie, na co dzień badań behawior kotów domowych. Nic co kocie, nie jest mi obce:) Lecz nie tylko nasze mruczki są w kręgu moich zainteresowań. Od lat śledzę naukowe poczynania "kolegów"  w kierunku zrozumienia etologii zwierząt różnych gatunków.
Robię to zarówno dla siebie, jak i dla moich studentów, by zawsze być na bieżąco, i móc w każdej chwili wyskoczyć z jakąś ciekawostką.
"Ukryty geniusz zwierząt" wydany przez Prószyński i S-ka nie mógł pozostać niezauważony.


O książce:
My, ludzie, aż zbyt często czujemy się lepsi od innych.
Bo w końcu tylko MY tworzymy symfonie, skomplikowane programy komputerowe, budujemy mosty i samochody, a rakietami zwiedzamy kosmos. Te, i inne intelektualne zdolności osiągnęliśmy podczas kulturowej ewolucji. Niestety jej osiągnięcia zniekształciły nasz pogląd na inne stworzenia, chociaż pod wieloma to właśnie one mają nad nami olbrzymią przewagę. Nikt z nas, bez dodatkowego technicznego sprzętu nie potrafi biegać tak szybko jak gepard, czy stosować echolokacji jak robią to nietoperze.
Kto by pomyślał, że ośmiornice są obdarzone osobowością, pszczoły tworzą mapy topograficzne okolic ula, a szympansy potrafią gotować? Zwierzęta nie tylko myślą, lecz także planują, przewidują przyszłość i wyobrażają sobie, co dzieje się w umysłach innych. Badania nad ich inteligencją przynoszą zdumiewające odkrycia, a w nauce dokonuje się właśnie głęboka przemiana.
Ta wspaniale wydana książka jest mnóstwem przykładów działania zmysłów i zachowań zwierząt, których możemy tylko zazdrościć, gdy porównujemy je do ludzkich możliwości.
Czytelnik podczas lektury staje się współtowarzyszem spotkań naukowych, które przemierza wraz z autorką i badaczami odkrywając przy tym wiele nowego.

"Nie możemy oczekiwać, że emocje u zwierzęcia będą w skali jeden do jednego takie same jak u ludzi. Emocje wykształciły się poprzez dobór naturalny, przez dostosowanie do warunków życiowych. Może być zatem tak, że zwierzęta mają emocje, których my w ogóle nie znamy." (str. 17)

Moje zdanie:  
Głównym narratorem tej powieści jest Katharina Jakob - dziennikarka naukowa pisząca dla czasopism takich jak "Dogs" czy "PM History". Cała lektura opiera się bowiem na jej wspomnieniach, notatkach i przeprowadzanych wywiadach z z najznakomitszymi naukowcami zajmującymi się różnymi działami etologii zwierząt.
Język powieści jest lekki, barwny, pobudzający wyobraźnie, co powoduje, że czytelnik odczuwa wrażenie jakby stał zaraz obok tych sławnych badaczy, i z wielkim zainteresowaniem "na żywo" słuchał o ich pasjach.  Dzięki temu w książce udało się zaprezentować w sposób bardzo intrygujący i  oryginalny zarówno wyniki badań, często trwających kilka dziesięcioleci, jak i sylwetki znanych w kręgach zoologicznych biologów i etologów.
Rozpiętość zagadnień poruszanych w książce pani Jakob jest naprawdę imponująca.  Podróż do świata zwierząt  rozpoczynamy od tajemniczej kultury waleni, potem zahaczamy o psy i ich zdolność rozpoznawania przedmiotów, dalej mamy zadziwiająco inteligentne ptaki (gołębie, kruki, papugi), a nawet bezkręgowce - takie jak pszczoły, ośmiornice i mrówki.
Jednak nie jest to koniec omawianych tematów. W międzyczasie dowiemy się jeszcze o prowadzonych badaniach na świniach, delfinach, pieskach preriowych, naczelnych i olbrzymiej grupie różnych gatunków zwierząt.
Ta książka to nie tylko świetne kompendium wiedzy o świecie etologii, ale także lektura dająca dużo do myślenia o naszym światopoglądzie. Musimy wciąż pamiętać, jak wiele jeszcze mamy do poznania. I poznawać to, co pozostało z otwartymi umysłami, by móc w sposób prawdziwy i szczery - bez dyskryminacji gatunkowej - badać niesamowite zdolności zwierząt.
Powinniśmy je lepiej zgłębić, bo choć inne od naszych, to jednak równie ważne i na pewno nie gorsze.
Osobiście książkę będę polecać moim studentom, bo jest to kawał dobrej, ciekawej lektury popularnonaukowej.
Katharinie Jakob udało się w świetny sposób połączyć porywające opowieści o nieznanym świecie zwierząt, z prezentacją najnowszych wyników badań naukowych. Ja to cenię.

"Porównawcze analizowanie kognitywnych zdolności u zwierzęcia i człowieka odgrywa zasadniczą rolę dla zrozumienia nas samych. Ani człowiek nie jest przy tym redukowany do poziomu zwierzęcia, ani zwierzę nie jest uczłowieczane." (str. 14)

 Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka

Wielkanoc - 2019

Kochani!

Chciałabym Wam życzyć wszystkiego dobrego na te święta.
Żebyście w tym całym szaleństwie porządkowo-kuchennym znaleźli przede wszystkim czas dla siebie, i swoich bliskich :)
I może kilka minut na czytanie książki :)
Życzę Wam także wytrwałości w tym co robicie, i wielu przyjaciół, 
którzy zawsze będą dla Was wsparciem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~

Przy okazji pochwalę się własnoręcznymi pisankami. 
Artysta ze mnie żaden, ale portal czytampierwszy.pl wysyłał za punkty tajemnicze paczki,
 w których jak się okazało był cały "sprzęt" do ozdabiania jaj ;)
Szkoda było nie wykorzystać.
Możecie popodziwiać moje dzieła!
(żartuję ;))



Najokrutniejszy miesiąc - Louise Penny

Tytuł: Najokrutniejszy miesiąć
Autor: Louise Penny
Wydawnictwo: Poradnia K

Jak sami wiecie uwielbiam czytać dobre kryminały. Dobre, czyli innowacyjne, nieszablonowe, z nutą tajemniczości i rozwiązaniem w stylu 'wielkiego WOW'. W książce Louise Penny zaintrygowała mnie jako pierwsza hipnotyzująca okładka, która zwróciła moją uwagę pośród innych nowości. Potem spojrzałam na opis, i już wiedziałam, że ta książka musi być moja.

O książce:
Po mroźnej zimie w Three Pines - malutkim miasteczku leżącym gdzieś pośród kanadyjskich gór -  nadchodzi wiosna, a wraz z nią Wielkanoc. Mieszkańcy zaczynają przygotowania  do corocznego szukania czekoladowych pisanek.
Jednym z  niespodziewanych gości, który dość przypadkowo odwiedza to piękne, a zarazem zapomniane przez wielu miejsce jest Jeanne Chauvet - skromne medium, której nietypowe zdolności postanawia wykorzystać właściciel zajazdu, Gabri.
Po dłuższych namowach mieszkańców przyjezdna zgadza się urządzić dwa seanse spirytystyczne. O ile pierwszy nie udaje się, powodując więcej śmiechu niż grozy, o tyle kolejny przeprowadzony w  starym domu Hadleyów, doprowadza do tajemniczego zgonu jednej z uczestniczek. Coś przeraziło ją na śmierć.

"- Ale jest tam - ciągnął sklepikarz. - Jeśli się spojrzy w górę, na wzgórza okalające miasteczko, jest tam plama ciemniejsza od innych.
- Co to takiego? - dociekała Jeanne.
- Zło - odparł stary sklepikarz, a w pokoju zapadła cisza. Nawet ogień wydawał się milczeć.
Jeanne podeszła do okna i zrobiła co  jej polecono. Podniosła wzrok ponad przyjazne miasteczko. Chwilę jej to zajęło, ale w końcu nad światłami Three Pines zobaczyła plamę ciemniejszą niż okalająca ją noc." (str. 43).

Moje zdanie:
"Najokrutniejszy miesiąc" to trzecia książka z cyklu o Inspektorze Armandzie Gamache stworzonym przez autorkę Louise Penny. Nie będę ukrywać jednak, że pomimo wcześniejszego istnienia poprzednich dwóch części, dopiero teraz seria ta zwrócił moją uwagę. I jakoś tak wyszło, że trzecia część okazała się moją pierwszą.
Czy dużo straciłam? Zdecydowanie.
Muszę przyznać, że chociaż autorka bardzo się stara, by osoby, które tak jak ja dopiero zaczęły swoją przygodę z Three Pines mogły zrozumieć sens całej fabuły, to jednak dużo lepiej czytałoby się całą powieść znając ją od pierwszego tomu. Bo chociaż w tekście bez problemu można połapać się w postaciach i wydarzeniach, to jednak 'smaczku' dodają pewne odniesienie do wcześniejszych epizodów opisanych w poprzednich książkach.
Fabuła toczy się powoli, jednak od samego początku wciąga czytelnika do swego sennego, leniwego miasteczka, w którym na pozór nic się nie dzieje.
Louise Penny zgodnie z modelem tradycyjnego kryminału opartego na dedukcji, strona po stronie odkrywa przed czytelnikiem wszystkie tajemnice i niedopowiedzenia.
Moim zdaniem nie jest to książka lekka, z której możemy sobie przeczytać jedynie kilka stron jadąc autobusem, czy czekając w kolejce do lekarza. Jest to raczej lektura do której trzeba przysiąść, by móc w spokoju delektować się małomiasteczkową zagadką kryminalną.
Pomimo występujących fragmentów grozy i momentami odczuwalnej surowości całej scenerii autorka wplotła też momenty humorystyczne, które powodują, że opisane postacie stają się dla czytelnika bardziej ludzkie.

"Co ty robisz? - zapytał Gabriego Olivier.
(...) Gabri, w wymiętych spodniach od piżamy i kapciach, trzymał w dłoni croissanta i sprawiał wrażenie, jakby wyprowadzał go na spacer po salonie.
- Wyganiam wszelkie złe duchy, które mogły przywlec się za mną z seansu.
- Wypiekami?
- Cóż, nie mieliśmy bułeczek z krzyżykiem, więc to było najlepsze co mogłem znaleźć. Czy półksiężyc nie jest symbolem islamu?" (str. 54)


Główny bohater – pięćdziesięcioletni szef wydziału zabójstw - zdecydowanie odbiega od schematycznego policjanta po przejściach, do którego przywykliśmy w kryminałach.
Mądry, inteligentny, sprawiedliwy, broniący swoich praw i przekonań.
Postać nadinspektora Armanda Gamache'a można śmiało porównać do detektywa Herkulesa Poirota, wykreowanego przez legendarną pisarkę kryminałów Agathe Christie. Łączy ich taka sama niesamowita zdolność dedukcji, olbrzymi spokój i łatwość nawiązywania relacji z innymi.

"Gamache wiedział, że tylko w taki sposób jest w stanie znaleźć mordercę. Słuchając ludzi, robiąc notatki, zbierając dowody, jak inni jego koledzy. Ale on robił coś jeszcze. Zbierał uczucia. (...) 
Chodziło o uczucia, bo od tego wszystko się zaczynało." (str. 116)

Podsumowując "Najokrutniejszy miesiąc" był dla mnie miłą odskocznią pośród thrillerów pełnych krwi i wulgaryzmów. W tej powieści czuć klimat , który ma w sobie coś z książek A. Christie.
Louise Penny udowadnia, iż wszędzie występująca brutalność nie jest potrzebna, aby napisać godną powieść. Najważniejsza jest rzeczowa zagadka i bystra dedukcja śledczych.
Z przyjemnością sięgnę po poprzednie i następne tytuły.

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Poradnia K.

Żmijowisko - Wojciech Chmielarz

Tytuł: Żmijowisko
Autor: Wojciech Chmielarz
Wydawnictwo: Marginesy

"Żmijowisko" trafiło do mnie - zgadliście(!) - z kolejnego booktouru. Jako, że o samym Wojciechu Chmielarzu słyszałam już tyle dobrego, to gdy tylko zaczęły się zapisy do zabawy z tą właśnie książka, musiałam skorzystać.

O książce:
Żmijowisko to malutka wieś znajdująca się pośrodku niczego.  W tej niewielkiej miejscowości położonej nad brzegiem jeziora mieszkają zaledwie trzy rodziny. Jedna z nich prowadzi skromne gospodarstwo agroturystyczne. Cisza i spokój bijące z tego miejsca powodują, że jest to idealne lokum dla zabieganych i zmęczonych codziennością ludzi, bowiem daje im szansę by mogli w wyciszeniu odpocząć od trudów życia codziennego. Klienci dopisują sezonowo i są to raczej stali bywalcy.
Jedną z takich grup, która co roku zapuszcza się w to miejsce jest paczka starych przyjaciół z młodzieńczych lat. To właśnie tutaj mogą się w pełni zrelaksować swoim towarzystwie.
Niestety nawarstwione problemy z przeszłości, alkohol i dwuznaczne sytuację sprawiają że wybucha poważna awantura, gdzie każdy daje upust emocjom.
Następnego dnia okazuje się, że 15-letnia Ada - córka Arka i Kamili - zniknęła bez śladu. Rozpoczyna się rozpaczliwa walka z czasem ale niestety bez skutku. Dziewczyna zaginęła.
Po roku od tej tragedii do Żmijowiska powraca ojciec dziewczyny, który ostatni raz próbuje dowiedzieć się prawdy.
Czy po takim czasie uda mu się znaleźć córkę? Pytań, jak i bohaterów, jest wielu.
Czy możliwe jest, by zaginiona dziewczyna wciąż żyła?

Moje zdanie:
Nie będę ukrywać, że Wojciech Chmielarz zaskoczył mnie swoim kryminałem. Odszedł on tutaj od standardowej, klasycznej triady: zbrodnia - ofiara - śledztwo.
Całą sytuację poznajemy jakoby od tyłu. Od końca historii poznajemy naszych bohaterów i krok po kroku rozszyfrowujemy przedstawiony motyw zabójstwa.
Autor zastosował bardzo zgrabny zabieg opierający się na przeplataniu Wtedy (lato 2016), Teraz (lato 2017) i Pomiędzy. Dzięki temu wraz z obracaniem kolejnych kartek coraz lepiej poznajemy całą historię.
To, co moim wybija tą powieść na tle innych, podobnych, to próba opisu ludzkiej mentalności. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak dokładnie autor stworzył  oryginalny dla każdej postaci rys psychologiczny. Możemy zajrzeć w zakamarki ich serc i znaleźć tam mnóstwo skrywanych od lat urazów, niechęci, podejrzliwości i poczucia krzywdy.  Napięcia między bohaterami narastają przez całą książkę. Bo taka właśnie jest ta powieść, pełna negatywnych, a zarazem prawdziwych i ludzkich emocji, nasycona bólem i cierpieniem.
Realności i "polskości" całej historii dodają także wzmianki, niekiedy dowcipnie, do aktualnej sytuacji społeczno - politycznej: 500+, itp.
Niestety, pomimo tak wielu rewelacyjnych opinii „Żmijowisko” nie jest książką bez wad.
Największy zarzut mam do języka, który jest pełen wulgaryzmów najgorszego gatunku, a którym posługują się bohaterowie zarówno młodzi jak i starsi. Denerwowały mnie także zbyt częste opisy zachowań fizjologicznych i wulgarny seks nastolatków po którym pozostawało duże zniesmaczenie. Ja wiem, że dzisiejsza młodzież nie jest idealna, ale niektóre, zbyt dosadne relacje wybranych zachowań mógł autor zostawić dla siebie.
Summa summarum zakończenie książki wprawiło mnie w osłupienie, dlatego też pomimo kilku niedociągnięć warto było dotrzeć do ostatniej strony.
Cała ta opowieść to przede wszystkim ludzkie „żmijowisko”!

Ocena: 8/10

Zimowy Świat. Jak zwierzęta radzą sobie z zimnem - Bernd Heinrich

Tytuł: Zimowy Świat. Jak zwierzęta radzą sobie z zimnem.
Autor: Bernd Heinrich
Wydawnictwo: Czarne

Jak sami wiecie z wykształcenia jestem biologiem, a z zamiłowania etologiem i behawiorystą zwierząt. Nie tylko ze względu na powiększanie własnej wiedzy o nowe, przyrodnicze odkrycia, ale także z powodu moich studentów, którzy uwielbiają być zaskakiwani różnymi ciekawostkami, od lat czytuję w wolnej chwili wszystkie wydawnicze nowości dotyczące żywych stworzeń. Opierając się na własnych doświadczeniach i na wielu przeczytanych przeze mnie publikacjach naukowych staram się każdą, pojedynczą książkę ocenić z perspektywy zawartej w niej wiedzy.
Tym razem "na tapetę" wzięłam "Zimowy Świat - jak zwierzęta radzą sobie z zimnem" wydawnictwa Czarnego.

O książce:
Autor książki - Bernd Heinrich - jest emerytowanym profesorem biologii na uniwersytecie w Vermon, który całe swoje życie poświęcił badaniom zwierząt. Jest autorem wielu książek i publikacji naukowych z zakresu zoologii, ekologii i ewolucji.
W Polsce wielu czytelników może kojarzyć go z jego wcześniej wydanymi przyrodniczymi bestsellerami poświęconymi faunie i florze: Wieczne życie. O zwierzęcej formie śmierci; Chrapiący ptak. Rodzinna podróż przez stulecie biologii; Umysł kruka. Badania i przygody w świecie wilczych ptaków oraz Drzewa w moim lesie.
Tym razem Heinrich zaprasza nas na zimową wycieczkę po Maine, abyśmy mogli przyjrzeć się niesamowitym strategiom przetrwania zimna, jakie prezentują różne gatunki zwierząt. Będziemy mogli poczytać trochę o hibernacji, dowiedzieć się czegoś o zmianie ubarwienia, a także poznać specyfikę budowania gniazd lub siedlisk. Nauczymy się także o  przemianach zachodzących w środowisku, które zawsze towarzyszą niskim temperaturom.
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego płatki śniegu mają zawsze sześciokątną budowę?
Zimą tylko pozornie nic się nie dzieje.
Autor przedstawia czytelnikowi świat na pierwszy rzut oka cichy i spokojny, zasypany śniegiem, skuty mrozem i... w pełni tętniący życiem.

Moje zdanie:
Ostatnio czytane przeze mnie książki popularnonaukowe o tematyce przyrodniczej były raczej lekkie, łatwe i przyjemne. Pełne humorystycznych ciekawostek, które można opowiadać ciotkom i wujkom podczas rodzinnego obiadu.
Jakie było moje zaskoczenie, gdy zamiast kolejnej rozrywkowej historii o zwierzętach otrzymałam literaturę, która nie odbiegała wiele od publikacji naukowej.
Początek książki dla osoby nie zaznajomionej z naukową terminologią może być ciężki i nużący, bowiem najpierw trzeba przebrnąć przez dosyć skomplikowaną przemowę o hibernacji, diapauzie i torporze. Ma to swój cel - w ten sposób autor próbuje pomóc nam w zrozumieniu najważniejszej terminologii, by potem bezproblemowo wprowadzić nas do skomplikowanego, zimowego świata zwierząt.
Przyznam się szczerze, że chociaż sama jestem biologiem z wykształcenia to jednak z niektórymi pojęciami spotkałam się po raz pierwszy. Zdarzały się fragmenty, które musiałam czytać powtórnie, by zrozumieć ich sens.
Sam świat przyrody zaprezentowany przez Heinricha jest niezwykle bogaty. Mamy tutaj opowieści o różnych zwierzętach, od uwielbianego przez autora mysikrólika, przez żółwie, niedźwiedzie, owady czy łasice. Wiele z opisanych historii to doświadczenia samego profesora, który, aby uwiarygodnić swoje badania, ruszał wielokrotnie śladami zwierząt, by przyjrzeć się ich etologii i fizjologii.

"Każdy gatunek doświadcza świata inaczej, a wiele stworzeń ma zdolności bardzo odmienne od naszych. Mogą pokazać nam niewyobrażalne. Im większa zatem empatia wobec rozmaitości stworzeń, tym więcej można się nauczyć" (str. 7)

O prawdziwości zawartych w tej literaturze informacji świadczą także odwołania do publikacji naukowych. Po szybkim przejrzeniu końcowej bibliografii stwierdzam, iż są to w większości faktycznie dobre publikacje, z dobrych czasopism, a nie byle jakie pisemka dla pseudo przyrodników.
Jedyny mankament tej książki, który widzę przede wszystkim jako naukowiec, to fakt ,że źródła podawane przez autora są moim zdaniem trochę nieaktualne. Większość podawanych artykułów, na których opiera się Heinrich, wyszły w latach 1950-1980. Wszyscy wiemy, jak szybko nauka idzie do przodu i to, co było szokującym odkryciem rok wcześniej, teraz może być po prostu niczym ciekawym. Nie oznacza to oczywiście, że informacje w tej książce są nieprawdziwe, powiedziałabym raczej, że czasami mogą być mało współczesne.
Uważam, że aby dobrze zagłębić się w historie Bernda Henricha i pozwolić mu wciągnąć się w ten tajemniczy, zimowy świat, trzeba cierpliwości i spokoju. Ta książka na pewno wymaga sporego wysiłku umysłowego, zwłaszcza dla osób, które nie mają wykształcenia w kierunku przyrodniczym. Jednak w swojej ocenie pamiętajmy o tym, że chociaż sam autor jest wielbicielem przyrody, to przede wszystkim jest znanym profesorem i specjalistą z zakresu behawioru zwierząt.

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu Czarne. 


Nowości wydawnicze - kwiecień 2019

Dzisiaj 1 kwietnia - świętujemy Prima Aprilis. Udało Wam się kogoś wkręcić?
Ja oszukałam moich studentów, że mają godzinę dłużej zajęcia ;)
Tymczasem łapcie kwietniowe premiery, bo ten miesiąc wypada aż nad wyraz dobrze.
Biedny portfel...

1. Sprawa Hoffmanowej - Katarzyna Zyskowska 03.04.2019
Wydawnictwo: Znak

Góry strzegą tajemnic lepiej niż ludzie.
 "Co stało się pod Lodową Przełęczą?" "Tajemnicza śmierć trzech osób!" "Dwie noce przy zwłokach" – takimi nagłówkami wita zakopiańskich turystów sierpniowy poranek 1933 roku. Kilka dni wcześniej w góry wyrusza prokurator Hoffman z dwunastoletnim synem i żoną – byłą gwiazdą warszawskich kabaretów, budzącą pożądanie i zazdrość przepiękną Mirą. Do Zakopanego wraca tylko ona, a na Lodowej Przełęczy ratownicy znajdują ciała jej męża, pasierba i młodego mężczyzny. Opinia publiczna nie ma wątpliwości – Hoffmanowa jest winna. Ona sama jest w szoku, niczego nie pamięta, nie potrafi się bronić. Jaką straszną tajemnicę kryją góry, a jaką sama Mira?
Co się stało podczas wyprawy?
Dlaczego Hoffmanowa nie zeszła po pomoc i spędziła przy zwłokach dwie noce? Przedwojenne Zakopane, tajemnica z przeszłości i historia wstrząsająca bardziej niż słynna sprawa Gorgonowej.
Powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.

~~ Mroczna tajemnica, dziwny zbieg okoliczności. Ja to lubię! :) ~~

2. Gambit - Maciej Siembieda 03.04.2019
Wydawnictwo: Agora

Rok 1966. Jerzy Ostrowski, konstruktor samochodów i mistrz szachowy zostaje uprowadzony przez tajniaków. Jest przekonany, że czeka go egzekucja z zemsty za brata, ułana AK, który naraził się nowym władcom Polski. Rok 1943. Ludwik Kalkstein, gwiazda podziemnego wywiadu zmienia front i doprowadza do aresztowania dowódcy AK. Wanda Kuryło, jeszcze niedawno współpracownica Kalksteina, rozpoczyna misję, która może odmienić powojenne losy Polski i Europy. W tym czasie w Oświęcimiu umiera jedyny człowiek, który może jej pomóc. Co łączy losy mistrza szachowego, zdrajcy i dziewczyny o niezwykłej urodzie, która po wojnie stanie się agentką MI6 a potem amerykańskiego kontrwywiadu?
Gdzie ukryty jest bezcenny skarb, do którego chcą dotrzeć za wszelką cenę szpiedzy Hitlera, Stalina, Churchilla i Roosevelta?
Czy Wandzie uda się poznać tajemnicę człowieka, którego kochała? Czy powiedzie się jej zemsta? – To najbardziej niesamowita historia, na jaką natknąłem się w czasie ponad dwudziestu lat mojej pracy reporterskiej – mówi Maciej Siembieda, który czerpiąc z prawdziwej historii i opisując prawdziwych bohaterów stworzył mistrzowski thriller trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej sceny.

~~ Kolejny thriller autora '444' i 'Miejsce i imię'. Uwielbiam. ~~

3. Tak cię straciłam - Jenny Blackhurst 03.04.2019
Wydawnictwo: Albatros

Susan po trzech latach wychodzi ze szpitala psychiatrycznego z nową tożsamością. Bliscy, policja, lekarze – wszyscy mówią Emmie – tak ma teraz na imię – że trafiła tam, bo zabiła swojego synka. Emma nic nie pamięta. Więc musi im ufać... prawda? A jeżeli wszyscy kłamią, a ona została wrobiona w tę zbrodnię? A jeżeli zbrodni nie było, a Dylan żyje... ? Debiutancki thriller Jenny Blackhurst trzyma w napięciu do ostatniej strony.
"Akcja zmienia kierunek jak górska serpentyna! Debiutancka powieść Blackhurst ma niesamowite tempo, nie będziesz w stanie się oderwać. " Alex Marwood, autorka bestsellerowych "Dziewczyn, które zabiły Chloe"


~~ Oj, nie mogę się doczekać! ~~




4. Mam na imię Jutro - Damian Dibben 03.04.2019
Wydawnictwo: Albatros

Ten, kto decyduje się na posiadanie psów, straci ich wiele w swoim życiu.
Ja byłem psem, który stracił wielu ludzi. Wenecja. Zimowa noc 1815 roku. 217-letni pies szuka swojego zagubionego pana. Tak zaczyna się przygoda Jutra, który na przestrzeni wieków przemierza świat w poszukiwaniu człowieka, który uczynił go nieśmiertelnym. Jego łapy niestrudzenie przebiegają pola bitew i królewskie dwory. A jego historia jest opowieścią o lojalności i determinacji, przyjaźni (zarówno ze zwierzętami, jak i z ludźmi), miłości (tej jednej, jedynej), podziwie (dla ludzkich talentów) i rozpaczy (z powodu ich nieumiejętności życia w pokoju). Na samotnego psa czyhają wielkie niebezpieczeństwa, a pewien odwieczny wróg pragnie jego zguby. Musi jak najszybciej odnaleźć swojego pana, inaczej utraci go na zawsze. Bierze więc udział w szalonym wyścigu z czasem, by u jego kresu poznać ludzkość od podszewki i okrutną cenę nieśmiertelności. Barwny portret ludzkości na przestrzeni wieków.
Niesamowita i wciągająca bez reszty opowieść o odwadze i poświęceniu oraz nierozerwalnej – silniejszej niż czas – więzi między dwiema duszami. Należy zawsze mieć nadzieję, nawet w obliczu rozpaczy – bo to, co zaginęło, musi się w końcu odnaleźć!

~~ Cudna, bardzo wzruszająca powieść. Muszę ją mieć w swojej biblioteczce. ~~

5. Powiększenie - Andrew Mayne 03.04.2019
Wydawnictwo: WAB

Aby schwytać drapieżnika, musisz myśleć tak jak on. A żeby to zrobić – musisz odnaleźć go w sobie... Doktor Theo Cray powraca! Życie Theo Craya po konfrontacji ze śmiertelnie niebezpiecznym mordercą nie wraca już na poprzednie tory. Karierę uniwersytecką zastąpiła praca dla amerykańskiego wywiadu, a dotychczasową anonimowość – medialny szum wokół jego osoby. Nie ma dnia, by ktoś nie prosił go o pomoc w poszukiwaniu zaginionych bliskich. Historia Williama Bostroma, zrozpaczonego ojca, którego syn zaginął dziewięć lat temu, na pozór nie różni się od innych. Craya jednak zaskakuje bierność policji w tej sprawie. Okazuje się też, że syn Bostroma to bynajmniej nie jedyny porwany chłopiec w okolicach Los Angeles.
Czyżby kolejny zbrodniarz działał na peryferiach systemu?
Theo Cray rusza jego tropem. Jednak czy jego naukowa wiedza i systemy komputerowe wystarczą, by zmierzyć się ze światem miejskich legend i mrocznych wierzeń?

~~ Kontynuacja 'Naturalisty'. Obstawiam, że będzie świetna! ~~

6. Duchowe życie psów - Andrew Root 03.04.2019
Wydawnictwo: Kobiece

Czy psy mają duszę? Co o nas myślą? Dlaczego chcą być naszymi najlepszymi przyjaciółmi? Teolog Andrew Root i jego ośmioletni syn mocno przeżyli odejście ich czarnego labradora Kibiego. Dziecku tak bardzo zależało na godnym pochówku ukochanego czworonoga, że skłoniło to autora do przemyśleń: skąd bierze się duchowa więź między psem i człowiekiem? "Duchowe życie psów" to pouczająca i szczera próba odpowiedzi na pytania dotyczące psiej duszy oraz bezgranicznej miłości i wierności tych zwierząt. Doktor Andrew Root w przejmujący sposób tłumaczy, jak we wzajemnej ewolucji człowiek i pies zostali najlepszymi przyjaciółmi. To książka dla tych, którzy spoglądając na swojego pupila, zadają sobie pytanie: "o czym myśli?", oraz dla rodziców, którzy zastanawiają się, jak wytłumaczyć swoim pociechom, czy psy też idą do nieba.


~~ Uwielbiam taką tematykę. Przyda mi się do prowadzenia zajęć ze studentami :) ~~

7. Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko - Tom Phillips 03.04.2019
Wydawnictwo: Albatros

Kiedy po raz kolejny pomyślisz, jak bardzo coś spieprzyłeś, ta książka przypomni ci, że mogło być o wiele gorzej... Ekscytująca podróż przez najbardziej kreatywne i katastrofalne porażki w historii ludzkości, począwszy od upadku naszego praprzodka z drzewa, do najbardziej spektakularnych współczesnych klęsk gatunku ludzkiego! W ciągu ostatnich siedemdziesięciu tysięcy lat, odkąd homo sapiens chodzi po Ziemi, przebyliśmy długą drogę. Sztuka, nauka, kultura, handel – w ewolucyjnym łańcuchu pokarmowym jesteśmy prawdziwymi zwycięzcami. Ale powiedzmy sobie szczerze, to wcale nie była bułka z masłem, a do tego czasami, zupełnie przypadkiem, udawało się nam coś naprawdę wybitnie spieprzyć. Od klęski ekologicznej na Wielkich Równinach Stanów Zjednoczonych w latach 30. XX wieku do walki z czterema plagami przewodniczącego Mao. Od pijanej w sztok armii austriackiej, która przypuściła atak na samą siebie, do supermocarstwa, które wybrało na prezydenta gospodarza programu telewizyjnego z gatunku reality show...
Można dość bezpiecznie stwierdzić, że jako gatunek z wiekiem wcale nie stajemy się mądrzejsi.

~~ Wybitnie dosadna książka. Myślę, że dla warto ją przeczytać dla siebie samego :) ~~

8. Ukryty Geniusz Zwierząt - Katharina Jacob 11.04.2019
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Wieloryby, mówiące obcymi językami, ptaki inteligentniejsze od małp i inne zadziwiające odkrycia. 
Czy wiesz, jak bardzo inteligentne są zwierzęta? 
Kto by pomyślał, że ośmiornice są obdarzone osobowością, pszczoły tworzą mapy topograficzne okolic ula, a szympansy potrafią gotować? 
Zwierzęta nie tylko myślą, lecz także planują, przewidują przyszłość i wyobrażają sobie, co dzieje się w umysłach innych. 
Badania nad ich inteligencją przynoszą zdumiewające odkrycia, a w nauce dokonuje się właśnie głęboka przemiana. Katharina Jacob autorka "Ukrytego geniuszu zwierząt", łączy porywające opowieści o nieznanym świecie zwierząt, z prezentacją najnowszych wyników badań naukowych.

~~ Idealna lektura dla moich studentów 
na zajęcia etologii ;) ~~


9. Strażnik kruków. Moje życie wśród kruków w Tower - Christopher Skaife 17.04.2019
Wydawnictwo: Znak

Legenda głosi, że jeśli kruki opuszczą londyńską Tower, to twierdza i królestwo upadną. Tej katastrofie ma zapobiec jedna osoba, której zadaniem jest strzec siedmiu niezwykłych ptaków i losu Wielkiej Brytanii. Oto opowieść człowieka, który wykonuje najniezwyklejszą pracę – strażnika kruków w londyńskiej Tower. W sercu nowoczesnej metropolii Christopher Skaife opiekuje się wyjątkowymi zwierzętami. Zaprasza nas do fascynującego świata ptaków obdarzonych zaskakującą inteligencją i złożonymi osobowościami. Opowiada o karmieniu ich psimi ciasteczkami nasączonymi krwią i o pogoni za krukami-uciekinierami, które należy sprowadzić z powrotem do Tower. Pokazuje, jak bardzo przypominają ludzi, bo potrafią być zarówno okrutne, jak i wspaniałomyślne. Wyjaśnia, czemu odegrały tak ważną rolę w mitach i legendach – od prastarych podań po "Grę o tron". Przede wszystkim jednak opisuje niezwykłą przyjaźń, jaką go obdarzyły. W jego książce świat kruków, historia i magia splatają się w opowieść, która zaskakuje i porusza.

~~ Oj, muszę ją mieć! ~~


10. Trauma - Max Czornyj 24.04.2019
Wydawnictwo: Filia

Powrót kultowej serii z Erykiem Deryło! W duecie z podkomisarz Tamarą Haler, Deryło dołączydo makabrycznej gry szaleńca. Czy nie byłoby pięknie, gdybyśmy wszyscy się zabawili? Całe dzielnice, osiedla i miasta? Uwierzcie mi, że wspaniale jest podarować komuś szczęście. Darowując pecha, mówi się trudno. Tak musiało być. Amen. Do redakcji jednej z lubelskich gazet trafia nietypowy list. Nadawca, nazywający siebie Mistrzem Gry, domaga się jego publikacji. Ogłasza rozpoczęcie "Gry w szczęście", nie podając jednak żadnych reguł. Każdy może dołączyć do makabrycznej rozgrywki. Chętnych nie brakuje. Tymczasem w opuszczonej ruderze odnalezione zostają bestialsko okaleczone zwłoki. Wszystko wskazuje na to, że gdyby nie pechowy zbieg okoliczności, ofiara mogłaby przeżyć... To dopiero początek. Kolejne osoby giną w okrutnych męczarniach. Do gry o najwyższą stawkę włącza się Eryk Deryło i podkomisarz Tamara Haler.
Mistrz Gry coraz mocniej wciąga ich w świat własnych, chorych fantazji. Szczęście czy pech? Życie czy śmierć?

~~ Coś dla wielbicieli naszych dobrych, polskich kryminałów. ~~