Rebelia - Kass Morgan

Tytuł: Rebelia
Autor: Kass Morgan
Wydawnictwo: Bukowy Las

Jako wielbicielka serialu "The 100" nie mogłam oprzeć się pokusie zrecenzowania tej powieści. 
Ah, wstyd się przyznać, ale nawet nie wiedziałam, że serial był stworzony na podstawię książki. Tak więc, by szybko nadrobić zaległości, gdy tylko Wydawnictwo Bukowy Las zaczęło szukać recenzentów, musiałam się zgłosić.

O książce:
Trzysta lat po spustoszeniu Ziemi przez kataklizm, ludzie wciąż przebywają w oddalonej od macierzystej planety stacji kosmicznej. W końcu nadszedł czas, kiedy zasoby tlenu i pożywienia zaczęły się dramatycznie kurczyć. W tej sytuacji władze zdecydowały się wysłać na Ziemię setkę młodocianych kryminalistów, by sprawdzić, czy poziom promieniowania nie stwarza już zagrożenia życia. Dla młodych ludzi jest to praktycznie jedyna szansa na przeżycie - jeśli bowiem warunki panujące obecnie na Ziemi okażą się być sprzyjające, wymazane zostaną ich wszystkie przewinienia i będą mogli rozpocząć życie na nowo.
I tak stu zesłańców zaczyna walkę o przeżycie, wiedząc że siła tkwi w zaufaniu i solidarności. I gdy już wydaję się, że udało im się poskromić niesprzyjającą matkę naturę, okazuje się, że Ziemia wcale nie jest wyludniona. Podczas przygotowań do wspólnej biesiady obóz zostaje zaatakowany przez obcych. Nowo przybyli zabijają dziesiątki osób, porywają więźniów i grabią kluczowe surowce.
Obcy nazywają siebie Opiekunami i Matkami Ziemi. Ich rolą jest chronić planetę przed obcymi, czyli tymi, którzy nie wpasują się w kult.


"Matki są mądre [...] Troszczą się o innych, a w zamian za ten dar sama też otrzymują dar. Matki mają związek z glebą, z powietrzem, czerpią ze źródła intuicji w sposób jedyny w swoim rodzaju. [...] Matki są także silne. Nie uginają się pod kaprysami swoich dzieci. Wychowują je, by wyrosły na jak najlepszych ludzi"


Kiedy Bellamy i jego dziewczyna Clarke odkrywają, że Wells, Octavia i Glass zostali złapani, obiecują za wszelką cenę ich odnaleźć.

Moje zdanie:
To, co zauważalne od razu, to fakt, że książką w sposób ogromny odbiega od znanego serialu. Inni bohaterowie, inne relacje i poniekąd zupełnie inna fabuła. Nie będę ukrywać, to mnie dość rozczarowało.
Sama powieść została spisana narracją trzecioosobową, i każdy rozdział skupia się na jednej z czterech głównych postaci. To duży plus, bo przez taki zabieg książka jest przejrzysta i szybko się ją czyta. Akcja faktycznie toczy się szybko. Od praktycznie pierwszej strony zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń.
Niestety zawiodła mnie kreacja pierwszoplanowych bohaterów. Oprócz imion, nie mają nic. Nie mają przemyśleń, refleksji, planów, nie do końca wiadomo dlaczego postępują tak, a nie inaczej. Jest to tym bardziej bolesne, że autorka przedstawia nam wydarzenia oczami kilku różnych bohaterów, jednak żaden z nich nie jest w stanie sprawić, by czytelnik przejął się jego losami. Jedyne emocje które im towarzyszą (podobnie jak w poprzednich częściach) dotyczą wątku Bellamy'ego i Clarke.
A szkoda, bo tutaj autorka miała olbrzymie pole do popisu.
Styl pisania jest typowo młodzieżowy. Trochę infantylny i trochę łopatologiczny. Nie ma tutaj miejsca na głębsze dialogi i bogate dyskusje zmieniające poglądy.
Kolejnym, dość dużym minusem jest stosunek ceny (okładkowa 34,90) do grubości książki (zaledwie 230 stron pisanych dużą czcionką). Nie będę ukrywać, że gdyby nie fakt, że jest to tom recenzencki ta lektura nie trafiłaby w moje ręce, chyba że byłaby na jakiejś olbrzymiej promocji.

Podsumowując, to nie jest tak, że książka jest beznadziejna i tyle. Chociaż możecie wynieść takie wrażenie po mojej recenzji. Być może sama oceniam ją zbyt surowo, bo jest to lektura typowo skierowana dla młodzieży, a ja już młodzieżą dawno być przestałam. Myślę, że nastolatki będą w stanie odnaleźć się w tej powieści, ot takie sobie czytadełko. Jednak dorosłym nie polecam :)

Ocena: 5/10

Za lekturę dziękuję:



Wydawnictwo Bukowy Las, proszę nie zjedźcie mnie za taką recenzję. Chyba po prostu między mną, a lekturą nie było chemii. :)

9 komentarzy:

  1. Zaczęłam wczoraj oglądać drugi sezon "The 100" :) Ale po książkę na pewno nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się właśnie nad tą serią. Nie lubię gdy serial/film różni się od książki, ale tego serialu jeszcze nie widziałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem komu polecić - wiek młodzieżowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Seriali z reguły nie oglądam i tego też nie miałam okazji. Zarys fabuły wywołał u mnie szybsze bicie serca, ale przedstawione przez Ciebie minusy tej książki skutecznie osłabiły mój zapał czytelniczy. Szkoda, że potencjał został zmarnowany, bo pomysł na historię z pewnością jest ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serial. Tam pomysł faktycznie został ciekawie rozbudowany :)

      Usuń
  5. Chyba skuszę się na serial, a książkę tym razem odpuszczę. Chyba już jestem na nią troszkę za stara. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o książce, ale o serialu również nie. Chyba mam spore zaległości:-(

    OdpowiedzUsuń