Zaginione Miasto Boga Małp - Douglas Preston

Tytuł: Zaginione Miasto Boga Małp
Autor: Douglas Preston
Wydawnictwo: Agora

Żyjemy w czasach dronów, satelit, doskonałych kamer i różnych dziwacznych czujników. Wydawać by się mogło, że ludzkie oko dotarło i zarazem odkryło każdy ziemski zakamarek.
Odważnie przyjmuje się, że nie istnieją miejsca ani rzeczy o których byśmy nie wiedzieli.
A więc skoro wszystko wydaje się takie proste, i oczywiste, to w jaki sposób na Ziemi uchowały się miejsca tak zapomniane, tak tajemnicze, i tak bardzo pominięte jak Miasto Boga Małp?

O książce:
Lasy Mosquitii w Hondurasie to najgęstsza i najtrudniej dostępna dżungla świata, pełna jadowitych węży i jaguarów. Nie bez przyczyny miejsce to było nazywane przez pierwszych odkrywców Portal del Inferno czyli Brama Piekieł.

"W sercu tego obszaru najgęstsza dżungla świata porasta sobie łańcuchy górnie, których wierzchołki sięgają niemal dwóch tysięcy metrów. [...] Tamtejsze bagna potrafią pochłonąć człowieka bez śladu. Jadowite węże i jaguary buszują w poszyciu gęstym od lian, którch zagięte ciernie rozrywają skórę i odzież"

Właśnie tam, według podań, miało istnieć legendarne Miasto Boga Małp, bogate i nagle opuszczone jeszcze przed przybyciem konkwistadorów, wedle legendy - przeklęte.
Mieszkańcy regionu od pokoleń powtarzali historie o „białym pałacu” i „miejscu kakao”. Według prastarych legend „Białe Miasto” miało być miejscem narodzin Quetzalcoatla – Pierzastego Węża, boga Azteków. W lokalnych opowieściach pojawia się też określenie: Miasto Małpiego Boga. Nazwa pochodzi od podania, według którego istoty podobne do małp porwały z wsi kobiety i spłodziły z nimi potomstwo.
Liczne ekspedycje poszukiwały „Białego Miasta” od czasów konkwisty. O niezwykłych bogactwach regionu Mosquitia donosił już Hernán Cortéz w listach do króla Hiszpanii Karola V. Nikomu nie jednak nie udało się odnaleźć miasta. Dopiero w 2012 roku za pomocą detektora laserowego - tutaj z pomocą przyszła NASA - udało się wykryć coś, co kształtem przypominało opuszczone ruiny. I tak po kilku latach przygotować, w 2015 roku wyruszyła naukowo - badawcza ekspedycja, w której uczestniczył autor książki, po raz pierwszy w historii zaopatrzona w dokładne współrzędne położenia miasta.

Moja opinia:
Całość książki podzielona jest na trzy zauważalne części. Pierwsza część to relacje historyczne ukazujące zarówno mityczne dzieje miasta, tego co się w nim działo, jak i postacie ludzi, którzy na przestrzeni wieków twierdzili, iż odnaleźli La Ciudad Blanca, choć nie mieli na to innych dowodów niż ich własne słowa.
Druga część (moim zdaniem najlepsza, i niestety zdecydowanie za krótka) to czasy teraźniejsze - lata 2012 - 2015. Otrzymujemy tutaj reportaż od pierwszy prób odkrycia współrzędnych położenia miasta, aż do końca ekspedycji. W tym fragmencie historii mamy opis dokładnej relacji podróży w głąb dżungli. Możemy sobie wyobrazić z jakimi ni
ebezpieczeństwami na co dzień walczyli podróżnicy. A uwierzcie mi Drodzy Czytelniczy, że jaguary i węże to był ich najmniejszy problem... Olbrzymim plusem tej części są oryginalne zdjęcia z wyprawy, które pozwalają jeszcze lepiej poczuć klimat Honduraskiej dżungli.
Trzecia część opisuje to, co działo się po zakończeniu ekspedycji. Jak zareagował świat, i środowisko naukowe na tak kontrowersyjne odkrycie. Ukazuje trudny walki z polityką, biurokracją i zazdrością innych. Bo to nie ma tak, że odkrycie tak ważnej cywilizacji jest "dobrem" całego świata.... niestety.
Oprócz samej historii dotyczącej ekspedycji i opowieści o Białym Mieście, książka ta jest dodatkowo olbrzymim kompendium ciekawostek archeologicznych. 

Fakt faktem, nie znajdziecie w tej książce opowieści rodem z Indiany Jones'a - bo z tym w końcu może kojarzyć się tytuł i opis - jednak mimo to gorąco ją polecam każdemu, kto chciałby w sposób ciekawy, lekki a jednocześnie pełen refleksji powiększyć swoją wiedzę na temat zaginionych cywilizacji.

Moja ocena: 7+/10 (bo za mało opowieści o dżungli, ale to tylko moje 'widzimisię')




8 komentarzy:

  1. Boję się węży, zatem wyobrażam sobie tę podróż.
    Uwielbiam książki ze zdjęciami. Zainteresowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz bardziej mnie ta książka intryguje. Dam jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie ciekawi reportaż ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Fascynują mnie takie opowieści. Chętnie przeczytam :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. To musi być bardzo wciągająca lektura:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie jest to moja tematyka. Ale recenzja świetna! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń