Blackout - Marc Elsberg

Tytuł: Blackout
Autor: Marc Elsberg
Wydawnictwo: W.A.B.

Blackout to książka, do której przymierzałam się od momentu jej pojawienia się na rynku - czyli jakieś 6 lat. Aż wstyd się przyznać, ale zawsze było coś innego, coś bardziej pilnego. W końcu mój znajomy - z ludzi uważających, że książki gryzą dość mocno - przyznał się, że ją przeczytał, i polecam. To musiało coś znaczyć! I tak, nie zwlekając już dłużej usiadłam do grubego, ponad 700 stronicowego tomiszcza.

O książce:

Blackout - czyli rozległa awaria zasilania. Awarię taką definiuje się jako utratę napięcia w sieci elektroenergetycznej na znacznym obszarze.

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu. Początkowo wszyscy wierzą, że jest to chwilowe przerwanie napięcia, i w ciągu kilku godzin wszystko wróci do normy. Ale nie wraca ani na następny dzień, ani nawet w kolejnych. M. Elsberg w sposób genialny przedstawia apokaliptyczną wizję energetycznego kataklizmu, który na 14 dni świat pokryje ciemnością. Mieszkańcy nie mają ogrzewania ani żywności. Nie ma łączności, nie jeżdżą pociągi ani metra, a co więcej pojawia się zagrożenie wybuchu reaktorów w elektrowniach jądrowych. Już po kilku dniach awarii w ludziach ukazują się mroczne instynkty: napadają na ciężarówki z żywnością, okradają baki z pozostawionych na poboczu aut, i w sposób egoistyczny wykorzystują zaistniałą sytuację - ten kto ma zapasy pożywienia, i prądotwórcze agregaty dyktuje warunki. Ta powieść przedstawia prawdziwie czarny scenariusz wydarzeń, których prawdopodobieństwo jest tym większe, im bardziej nasze codzienne życie uzależnia się od elektroniki.

''Prąd płynie z gniazdka od pokoleń i ludzie nawet się nad tym nie zastanawiają, po prostu tak jest i tak ma być. To oczywistość''

Moje zdanie:
Uważam, że książka autentycznie wciąga i czyta się ją błyskawicznie. Trzyma w napięciu, nie zdradza za wiele, powoli dawkuje informacje tym samym zaspokajając naszą ciekawość. Na pewno jednak nie jest to typowy thriller, bardziej reportaż lub dokument opisujący skutki katastrofalnej sytuacji różnych częściach świata. Język autora jest lekki, ale nie infantylny.
Fikcja którą serwuje autor jest bardzo prawdopodobna , realizm wstrząsa i staje się punktem ostrzegawczym. Pokazuje naszą bezradność, i nasze słabości.

Tak na zakończenie tej recenzji dodam coś od siebie.
Prawdą jest, problem Blackoutu to prawdziwie realne zagrożenie, a nie tylko książkowa bajka. 
Jedną z ostatnich katastrofalnych braków prądu była awaria zasilania w USA i Kanadzie w 2003 do której doszło 14 sierpnia 2003 około godziny 16:10. Trwała ona w zależności od regionu od 1 do 3 dni. Mogła ona dotknąć łącznie około 55 mln ludzi, i przyniosła straty w wysokości od 4 do 6 mld dolarów.
Zostawiam do przemyślenia :)

Ocena: 8/10

Akuszer Bogów - Aneta Jadowska

Tytuł: Akuszer Bogów
Autor: Aneta Jadowska
Wydawnictwo: SQN Imaginatio


Akuszer Bogów Anety Jadowskiej to kontynuacja (2 tom) cyklu o głównej bohaterce - Nikicie. W pierwszej części czytelnicy na "dzień dobry" dostali bardzo wiele: wartką akcję, dużo przygód i rozrywki, trochę tajemniczości, furtkę do fantastycznego świata i fantastycznych bohaterów. Autorka podniosła poprzeczkę bardzo wysoko - o czym świadczy chociażby średnia 7/10 na portalu lubimyczytać.pl. I tutaj nasuwa się obawa, czy autorce udało się utrzymać klimat i wysoki poziom w kolejnej częsci? :)

"Wszyscy zasługujemy na swoją porcję prawdy i odpowiedzi w miejscu niekończących się pytań" 

O książce:
Po niezwykle dramatycznym zakończeniu poprzedniej części, Nikita i jej pomocnik Robin wyruszają do Norwegii. Norwegia okazuje się być nie tylko bardzo klimatycznym i mrocznym miejscem, ale też okazuje się skrywać w sobie niesamowitą skandynawską magię. Pojawienie się brata bliźniaka Nikity, o którego istnieniu nie miała pojęcia, ukazuje brutalną i gorzką prawdę - całe jej życie budowane było na kłamstwie. Główna bohaterka zrobi wszystko by poznać swoją prawdziwą tożsamość. Kim lub czym jest, i co jeszcze przed nią ukrywano? Podczas swojej wędrówki będą na nią czekać ludożercze trolle, diabły, magiczne stworzenia boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów.

Moja opinia:
Osobiście uwielbiam cały świat Nikity. Każda, nawet najmniejsza rzecz jest dopracowana i pięknie opisana przez autorkę, co pozwala na dokładne odtwarzanie w wyobraźni poszczególnych elementów powieści. Mamy tutaj wszystko, czego potrzeba do stworzenia dobrego bestsellera:  akcja, humor, piękne opisy, dobrze wykreowani bohaterowie.Nasza główna bohaterka, to jest zbiór cech, które uwielbiam. Jest silna, niezależna, pyskata, odważna, i... mega seksowna ;). Tom drugi, różni się od pierwszego. W "Akuszerze bogów" króluje nie tylko adrenalina. To także dosłowna i powolna podróż w głąb siebie, która przeciętnemu obserwatorowi pozwoli wyciągnąć kilka mądrych, jeżeli nie błyskotliwych, wniosków.

"- Za przygodę i odwagę serca - wzniosłam toast.- I szaleństwo gdy braknie odwagi." 

Aneta Jadowska zrobiła kawał dobrej roboty. Dzięki niej mamy okazję przeczytać bardzo dobre urban fantasy! Bo w końcu jak inaczej nazwiesz książkę w której mieszają się gangi motocyklowe, trolle i sam wielki, sławny Odyn? ;)
Podsumowując, myślę, że śmiało można powiedzieć że drugi tom (jak to się mogło stać?) jest zdecydowanie jest lepszy od poprzedniego. Autorka dała czasu na maksa!
Gorąco polecam!
Ocena: 8/10



Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości:

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl



Amazonia - James Rollins

Tytuł: Amazonia
Autor: James Rollins
Wydawnictwo: Albatros

James Rollins - James Paul Czajkowski (wiedzieliście?) – amerykański pisarz pochodzenia polskiego, autor powieści przygodowych, fantasy i thrillerów. Autor powieści na miarę znanego wszystkim Indiany Jones'a.Jego książki zawsze pełne są akcji oraz mieszaniny faktów i fikcji. Ogromnym plusem jego książek jest także wstęp i/lub posłowie, w których autor zawsze określa, co jest prawdą, a co fałszem, skąd zaczerpnął wiedzy.
W tym miesiącu, w nowym wydaniu, wyszła książka - jedno z moich ulubionych dzieł - Amazonia. Uwielbiamy rodzaj literatury w którym mamy: dalekie wyprawy, nieodkryte zakątki Ziemi, tajemnicze plemiona, dzikie zwierzęta i wielkie tajemnice.

O czym jest książka?
W głąb amazońskiej dżungli wyruszyła ekspedycja nauka pod przewodnictwem Carla Randa. Niestety wszyscy uczestnicy zaginęli bez wieści. Kilka lat później do misyjnej wioski przywędrował tajemniczy mężczyzna. Wycieńczony, umierający, zdążył tylko przekazać ludziom kim naprawdę jest - zaginionym członkiem ekspedycji.  Tropem pierwszej wyprawy rusza kolejna i odkrywa, że niedające się logicznie wytłumaczyć wydarzenia mogą mieć związek z bliżej niezbadanym plemieniem Krwawych Jaguarów, o którym jedynie szepcze się wśród tubylców. Jego członkowie potrafią znikać, przynosząc śmierć każdemu, kogo napotkają. Nawet dżungla poddaje się ich woli. Szlak ekspedycji będzie naszpikowany śmiertelnymi niebezpieczeństwami, a poznanie prawdy zamiast wybawienia może przynieść zgubę...

Moje zdanie:
Autor w porywający sposób zabiera nas w podróż po dzikiej i niebezpiecznej Amazonce. Doskonale widać tutaj jego wykształcenie weterynaryjne - bo to właśnie przyroda odgrywa tutaj największą rolę. Podczas wędrówki towarzyszą nam uzbrojeni żołnierze armii Stanów Zjednoczonych oraz naukowcy. Ich misja ma na celu znalezienie lekarstwa na rozprzestrzeniającą się po świecie zarazę, a także odnalezienie zaginionych przed czterema laty członków ekspedycji naukowej.
Książka napisana w sposób, który powoduje że nie da się od niej czytelnikowi oderwać. Akcja toczy się szybko, przygody zmieniają się z prędkością błyskawicy, trup pada gęsto - ciągle coś się dzieje!
Jedynym minusem jest sam koniec książki, wielkie rozwiązanie zagadki. Dla mnie aż za bardzo wymyślny, dużo opisów i trochę nie pasował mi narracją do reszty. Za to odejmę kilka punktów w ocenie. (Inaczej byłaby pełna dycha!)
Bardzo, bardzo polecam!

Ocena: 8/10

Sedinum - Leszek Herman

Tytuł: Sedinum
Autor: Leszek Herman
Wydawnictwo: MUZA. S.A

Utarło się przekonanie, że dobry kryminał lub powieść sensacyjna muszą być dziełem zachodniego, najlepiej amerykańskiego lub angielskiego autora i muszą być osadzone w tamtejszej rzeczywistości. Aż prosi się o pytanie: dlaczego? Bo może nasza szara rzeczywistość nie jest odpowiednio malownicza do stworzenia kanwy książki? A może jesteśmy wolni od plagi wszelkiego rodzaju przestępstw, knowań i malwersacji, a zabójstwo lub kradzież są nam całkowicie obce? A może, w końcu, brakuje w naszym kraju zdolnych powieściopisarzy, potrafiących w sposób ciekawy, niebanalny stworzyć interesującą narrację , a warsztatem literackim nieustępujących od swoim zachodnim kolegom po piórze.
Po przeczytaniu książki Leszka Hermana SEDINUM mogę z całą mocą stwierdzić, że nic bardziej mylnego.

O książce:
Z wykształcenia architekt, prywatnie miłośnik tajemnic historycznych i architektonicznych, historii sztuki, doskonały znawca historii Zachodniego Pomorza i Szczecina Leszek Herman w swej książce wykorzystuje lokalne historie, podania, spekulacje.
Wartka akcja rozpoczyna się już od pierwszych stron książki. W spokojny, piątkowy wieczór, w samym centrum miasta zapada się parking podziemny niedawno wzniesionego biurowca. Katastrofa budowlana odsłania nieznane podziemia, w których od końca wojny stoi wrak niemieckiej, wojskowej ciężarówki. Za, podziurawioną kulami szybą szoferki tkwi trup kierowcy, a na pace znajduje się ładunek, który wywraca do góry nogami spokojne życie kilku osób – architekta, który musiał się tutaj znaleźć z racji pełnionej funkcji, dziennikarki, która, zostając po godzinach w redakcji, mimowolnie stała się uczestniczką wydarzeń oraz potomka starej, pomorskiej rodziny, który na wieść o katastrofie przybywa do miasta swoich przodków.

Moje zdanie:
Fakty historyczne przeplatają się z misternie stworzoną przez autora fabułą, postacie historyczne z fikcyjnymi bohaterami. Trochę prawdy, trochę fikcji, a wszystko to osadzone w przepięknej scenerii Szczecina i Pomorza. Bo dla mnie to co stanowi o wartości tej książki to element poznawczy, który zawiera. Przebogate, plastyczne, jakże precyzyjne opisy zabytków, dzieł sztuki, krajobrazów czyta się z prawdziwą przyjemnością. Postaci bohaterów zarysowane wyraziście, realistycznie są namacalnie rzeczywiste. Akcja wartka, niepozbawiona nagłych zwrotów. Narracja wartka, często okraszona wysublimowanym humorem. Nic tylko czytać, czytać i czytać...
Pewnie dlatego z tak wielką przyjemnością sięgnęłam również po kolejne dwie książki autora: Latarnia umarłych i Biblia diabła. - ale one będą już tematem kolejnych recenzji.

Ocena 10/10

Nowości wydawnicze - sierpień 2018

~~~~~~ PREMIERY SIERPNIA ~~~~~~

Dzisiaj pierwszy dzień sierpnia, a co za tym idzie, kolejne nowości wydawnicze. Przedstawię kilka pozycji, które mnie zaintrygowały. Znalazłam je na różnych bloga, i stronach wydawnictw. Mam nadzieję, że też znajdziecie coś dla siebie.

1.Czarownice z Manningtree - Beth Underdown 23.08
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Mój brat, Matthew, zabił sto sześć kobiet, pisze Alice Hopkins na kartach swego dziennika. Jest rok tysiąc sześćset czterdziesty piąty. Młoda wdowa powraca do Manningtree, niewielkiej miejscowości w hrabstwie Essex, gdzie się wychowała i gdzie wciąż mieszka jej brat. Wkrótce odkrywa, że jej dawny dom przestał być bezpiecznym miejscem. Matthew się zmienił, a po okolicy krążą dziwne plotki. Ludzie szepczą o czarach i wielkiej księdze, w której Mathew Hopkins zapisuje nazwiska czarownic.
Do czego doprowadzi jego obsesja? Jakiego wyboru dokona Alice znalazłszy się w samym sercu szatańskiego planu?

Inspirowana prawdziwą historią niesławnego Tropiciela Czarownic wstrząsająca debiutancka powieść Beth Underdown łączy fascynujący wątek historyczny z narracją, w której pobrzmiewają echa "Opowieści Podręcznej" Margaret Atwood, tworząc prawdziwie niepokojące doznanie literackie.

~~~ Dla mnie brzmi to fantastycznie. Mamy czarnownie, legendy i intrygującą opowieść. Książka zebrała wiele bardzo dobrych opinii ~~

2. Dziedzictwo Posłańca - Peter V. Brett 22.08
Wydawnictwo: Fabryka Słów

Briar miał tylko 6 lat, gdy został na świecie zupełnie sam. Ogień zabrał mu rodzinę, majątek i absolutnie wszystko, co znał. Jako krasjański mieszaniec został odrzucony przez mieszkańców Zielonych Krain. Pozostawiony pośród nocy mógł liczyć tylko na to, czego przez kilka krótkich lat nauczył go jego ojciec, Sharum Relan. W dramatycznej sytuacji pojawia się jednak niespodziewany obrońca. Stary przyjaciel Relana, posłaniec Ragen, postanowił po wielu latach odejść ze służby i zająć się rodziną. Jednak gdy dowiaduje się o zaginięciu Briara, ponownie rusza na szlak, by odnaleźć syna starego przyjaciela i sprowadzić go w bezpieczne miejsce.
Rodzinna tragedia okazuje się początkiem niezwykłej ścieżki, którą Everam w swej mądrości przeznaczył niepozornemu chłopcu.

Poznaj historię jednego z najbardziej tajemniczych i nietuzinkowych bohaterów Cyklu Demonicznego.

~~ Cykl demoniczny - chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Peter V. Brett - mistrz własnego świata, kreator wspaniałych opowieści ~~


3.Rzeźnicy i lekarze - Lindsey Fitzharris 27.08
Wydawnictwo: Znak literanova

Wizyta w szpitalu była kiedyś najprostszym sposobem, by skończyć w grobie. XIX-wieczni chirurdzy, często niewykształceni, nawet niepiśmienni, kroili swoich pacjentów, nie myśląc o odkażaniu narzędzi. Amputacja była ich ulubioną metodą kuracji, a gangrena nie była niczym niepokojącym. Pacjentów często trzeba było gonić po sali i wiązać, by poddali się „leczeniu”. Chirurg James Y. Simpson jeszcze w 1869 roku uważał, że „żołnierz na polu bitwy pod Waterloo ma większe szanse na przeżycie niż człowiek, który idzie do szpitala”.
Dopiero Joseph Lister odkrył, że infekcje powodują zarazki, które można pokonać środkami antyseptycznymi. Był za swoje teorie wyśmiewany, ale ostatecznie to jemu nauka przyznała rację.

Poznajcie niewiarygodne realia, w jakich leczeni byli pacjenci, i dramatyczną walkę Listera o to, by zmienić rzeźników w lekarzy.

~~ Uwielbiam takie tematy. Myślę, że zdecydowanie jest to literatura dla miłośników między innymi, ostatnio bardzo głośnej Trupiej Farmy. Ja takim miłośnikiem jestem, dlatego tą książkę też muszę mieć!~~

4. Wielki Ogranicz Życia we dwoje - czyli jak być razem i się nie pozabijać - Pani Bukowa, Pan Buk 27.08
Wydawnictwo: Znak literamova

Nowe przygody bohaterów Wielkiego Ogarniacza Życia, bestselerowego poradnika o tym, jak być szczęśliwym, nie robiąc niczego.

Jej życie to nieustanna walka między spaniem a internetem. Chciałaby tracić kilogramy tak szybko jak pieniądze i cierpliwość. Co wieczór postanawia, że od jutra zmieni się na lepsze, ale kiedy wstaje rano, przypomina sobie, że przecież jest idealna. I wtedy poznaje TEGO JEDYNEGO.

Pan Buk woli dobrze zjeść, niż podobać się byle komu. Gdyby nie związek z Panią Bukową, mógłby przeżyć całe życie w przekonaniu, że nie ma wad.
Ale ONA wie też, że czase
m jedyne wyjście to wyjście na piwo, a ON – że jeśli kobieta warczy i nie daje się przytulić, to trzeba odejść na bezpieczną odległość i rzucać w nią czekoladą. I to jest cenna wiedza. Ta książka pokaże wam, jak być razem i się nie pozabijać.

~~~ Myśle, że ani Pani Bukowej, ani Pana Buka nie trzeba przedstawiać. Uwielbiam ich, i ich poczucie humoru. Tak bardzo realne :) Polecam wszystkich znaleźć ich na "fejsie" i śledzić ich codzienne rozmowy. ~~

5. Immersja - Erick Pol 1.08
Wydawnictwo: Uroboros

Niedaleka przyszłość, czas sztucznych inteligencji. Ben, pracownik instytutu badawczego, bierze udział w eksperymencie naukowym, dzięki któremu jego umysł wkroczy w świat Fajstos, 1627 lat p.n.e. System AIAM, do którego zostały wprowadzone dane archeologiczne, tworzy świat, jaki istniał wiele lat temu na Krecie. Dla Bena ma to być niczym udział w doskonałej grze komputerowej, w której będzie mógł badać przeszłość wszystkimi zmysłami, a zdarzenia będą się toczyć w interakcji wirtualnego świata z nim jako uczestnikiem gry.
Tymczasem do gry wkraczają kolejni uczestnicy: wybitna sportsmenka Arnike, zaproszona przez instytut, wysłannik wojska John, agentka Kiri Nakai oraz wirtualni turyści, wśród których jest Luigi Badson, jeden z najbardziej wpływowych ludzi na świecie, wcześniej hierarcha, później likwidator majątku kościelnego.
Idylliczny, wydawałoby się, świat rozsypuje się jak domek z kart, gdy wybucha wulkan na wyspie Thera (obecnie Santoryn).
Dotychczasowe zasady, którymi kierowała się społeczność, zaczynają tracić swą moc, a do głosu dochodzą przemoc oraz strach…

~~~ Zaciekawił mnie opis. Dla mnie brzmi trochę jak Igrzyska Śmierci, także ja to kupuję. Przeczytałam fragment, i powiem szczerze, poczułam się zawiedziona że nie mogę skończyć tej historii. ~~



Stukostrachy - Stephen King

Tytuł: Stukostrachy
Autor: Stephen King
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Stephen King - autor, którego nikomu nie trzeba przedstawiać - nazwisko "klasyk", ikona epoki horroru.Oprócz licznych bestsellerów grozy, Stephen King tworzył powieści z innych gatunków, między innymi serię fantastyczną "Mroczna Wieża" czy znane wszystkim powieści: Zielona Mila lub Skazani na Shawshank. Mówi się, że Stephen King, jak na mistrza przystało, to autor budzący olbrzymie kontrowersje. Jedni go uwielbiają, i "pochłaniają" każde jego dzieło, inni w jego książka widzą tylko jeden wielki bełkot pisany przez kogoś na dość mocnych psychotropach.

Trochę o książce:
Jak to w większości książek Stephena Kinga bywa, cała akcja odbywa się w małym miasteczku, dalekim od jakiejkolwiek cywilizacji. Haven, idylliczne miasteczko w stanie Maine w którym mieszka główna bohaterka - Bobbi Anderson. Pewnego dnia Bobbi podczas spaceru ze swoim psem, potyka się w lesie o dziwny metalowy przedmiot i bezskutecznie stara się go wykopać. Wkrótce tajemnicza rzecz, zagrzebana w ziemi od tysiącleci, zaczyna się rozrastać i zmieniać kształty. Bliska obecność nieznanego przedmiotu wywołuje lawinę dziwnych, niewytłumaczalnych zdarzeń. Wkrótce staje się jasne, że ktoś nieopatrznie obudził Zło, które na zawsze powinno zostać w uśpieniu.

Moje skromne zdanie: Na "dzień dobry" dostajemy w ręce olbrzymie, grube tomiszcze. Tak jakby autor chciał dodać pewną epickość historii już samą ilością stron. Jednak coś nie wyszło...
O „Stukostrachach” mogę śmiało napisać, że to rozwleczona do przesadnego maksimum średniej jakości bajeczka, którą dałoby się spokojnie skrócić o przynajmniej połowę. Sama historia mdła, główni bohaterowie bez wyrazu, a to wszystko zmiksowane ze zbyt surrealistycznymi i karykaturalnymi kosmitami którzy chcą (jak zawsze!) przejąć władzę nad światem.
Z drugiej strony czego się  spodziewać  po powieści, o której sam autor wypowiada się niezbyt chlubie. Jak sam King przyznaje w wywiadzie dla Rolling Stone: „Stukostrachy to okropna książka, ostatnia, którą napisałem zanim uporałem się ze swoimi problemami”. 

Wiem, że moją opinią strzelam sobie w kolano, i pewnie wielu wielbicieli Kinga stuka się teraz w głowę głośno komentując moją wypowiedź :)
Dla mnie książka ciężko strawna jak wielkanocny bigos z tłustą kiełbasą i zasmażką.
Polecam tylko wielbicielom Kinga. Tylko!
Ocena: 3/10

Kukuczka - D. Kortko, M. Pietraszewski


Tytuł: Kukuczka
Autorzy: D. Kortko, M. Pietraszewski
Wydawnictwo: Agora SA

Książki o tematyce górskiej cieszą się u nas od lat niesłabnącym powodzeniem. Każdy kolejny wyczyn naszych alpinistów, czy himalaistów znajduje bezpośrednie przełożenie na czas oczekiwania na „górską” książkę w bibliotekach. Na książkę, którą chciałabym Wam przedstawić czekałam w Bibliotece Śląskiej ponad pół roku!

Książki związane z górami maja najprzeróżniejszy charakter od poezji, przez eseje, pamiętniki, reportaże po mniej lub bardziej szczegółowe biografie. Te ostatnie również są mocno zróżnicowane co do formy prezentacji wybitnych himalaistów lub myśli przewodniej książki (przykładowo zdobywcy konkretnego szczytu, lub kobiety himalaistki).

Dwa słowa wstępu:
Książka Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego „Kukuczka” jest kompilacją wielu form. Z
jednej strony jest to typowa biografia. Opowiada o życiu i dokonaniach sportowych Jerzego Kukuczki, naszego najwybitniejszego, a przynajmniej najbardziej sławnego himalaisty. Historia jego życia osadzona jest w doskonale przedstawionych realiach epoki, w której odnosił swe życiowe sukcesy. Barwna, ale nie podkoloryzowana, pełna humoru i ciepła opowieść o niezwykłych wyczynach Jerzego Kukuczki na zmianę przybiera formę dokumentu, reportażu, pamiętnika.

"Ten portret legendarnego himalaisty to coś więcej niż rzecz o determinacji i górach. To zapierająca dech opowieść o granicach ryzyka, które bywają granicami człowieczeństwa"

Moja opinia:
Narracja dokumentalna autora przeplata się ze wspomnieniami przyjaciół alpinisty, jego rodziny, w tym żony, i z jego osobistymi zapiskami i notatkami. Anegdoty i wartka akcja przeplatają się z nostalgicznymi i pełnymi zadumy opisami majestatu gór i refleksji nad sensem górskiej wspinaczki. Książka jest z jednej strony prosta i lekka, z drugiej sięga do najbardziej skrytych zakamarków ludzkiej duszy: ambicji, woli przetrwania, pasji , która wyzwala w nas nadludzkie siły. Darmo w książce szukać spiżowego bohatera bez skazy – Kukuczka jawi się jako człowiek z krwi i kości. Jego wyczyny, niejednokrotnie przygody budzą w nas sympatię, podziw, czasami śmiech. Niejednokrotnie mamy wrażenie wręcz namacalnej obecności himalaisty na kartach książki, wrażenie spotęgowane doskonałej jakości zdjęciami z górskich wypraw.
Książkę czyta się z zapartym tchem i na długo pozostaje w naszych umysłach i sercach. Gorąco polecam.

"Góry wzywają ludzi, którzy pragną w życiu wartości duchowych"

Ocena: 10/10

Czas Zmierzchu - Dmitry Glukhovsky

Tytuł: Czas Zmierzchu
Autor: Dmitry Glukhovsky
Wydawnictwo: Insignis

Dmitry Glukhovsky to pisarz, którego zna każdy, kto chociaż trochę interesuję się literaturą postapokaliptyczną czy powieściami z gatunku fantasy. Jego universum stworzone w ramach książek Metro 2033, Metro 2034 i Metro 2035 zdobyło wielu wielbicieli. Powieści, gry komputerowe, kolejne projekty autorów z różnych stron świata to już dzisiaj kultowe wręcz przedsięwzięcie na skalę światową. Swoją nową powieścią "Czas Zmierzchu" autor ten udowadnia, że nie jest więźniem jednego świata, i zdecydowanie należy mu się tytuł powieściopisarza najczystszej wody.

Głównym bohaterem powieści jest Dmitrij Aleksiejewicz, na co dzień zajmujący się tłumaczeniem na rosyjski prostych, anglo- i francuskojęzycznych tekstów. Brak pieniędzy na opłacenie bieżących rachunków zmusza bohatera to podjęcia się przetłumaczenia starego, hiszpańskiego manuskryptu. Dokument ten okazuje się być dziennikiem jednego z członków wyprawy, która w XVI wieku miała za zadanie znaleźć najcenniejszą księgę Majów, od której zależą losy całego świata.
Praca nad tłumaczeniem dość szybko wzbudza w Dmitriju chorobliwą ciekawość, rosnącą z każdym kolejnym przeczytanym rozdziałem. W miarę jak praca nad tłumaczeniem posuwa się naprzód, wokół zaczynają się dziać rzeczy co najmniej dziwne... Zupełnie jakby coś, co kryło się na kartach dziennika o wyprawie do kolebki Majów przenikało do współczesności. Powieść obyczajowa zamienia się w fantastykę, kończy się przyziemna sielanka.

"Gdyż nieszczęście świata w tym, że chory jest Bóg jego,
stąd i świat choruje. W gorączce jest Pan i jego dzieło gorączkuje.
Umiera Bóg i stworzony przez niego świat umiera."

Cóż mogę powiedzieć:
Pierwsze spotkanie z D. Glukhovskym zaliczam do naprawdę udanych, a Czas zmierzchu uznaję za dobrą, wciągającą książkę. Ba! Co ważne, powieść ta zmusiła mnie do kilku przerw, by samemu zacząć zagłębiać się w cywilizację majów i szukać informacji o występujących w tej powieści bohaterach. (Tak, tak Drodzy Państwo, Diego De Landa faktycznie istniał :) )
Fabuła jest genialna zarysowana – są tajemnice świata majów, są monstra z piekła rodem i jest dreszczyk emocji. Warto nadmienić, że w pewnych momentach lektury autentycznie się bała, a już dawno żadna książka nie wywołała u mnie strachu. Język którym posługuje się autor, jest lekki, elastyczny, natomiast na pewno nie można użyć słowa "banalny".
Jedynym minusem jest samo zakończenie. Niby powinno zmuszać do reflekcji nad nieuchronnością śmierci każdego człowieka, jednak dla mnie było mdłe i bez wyrazu. Odczułam wrażenie, że autor zupełnie nie miał pomysłu.

Rzecz o której chciałabym wspomnieć na sam koniec, to szata graficzna książki. Muszę przyznać, że oddaje w pełni klimat . Mroczne rysunki, hiszpańskie tytuły i okładka, która przyciąga wzrok są niewątpliwymi atutami. Tutaj bardzo, ale to bardzo duży plus!


"Jestem tu już całą wieczność i gotów jestem tkwić w tym miejscu jeszcze równie długo.
I nie porzucę swojego posterunku, póki nie zobaczę, jak poprzez kłęby burzowych chmur gdzieś niewiarygodnie daleko przebłyskuje pierwszy promyk podnoszącego się z łoża śmierci Słońca."


Książkę gorąco polecam.

Ocena: 8/10 


Czarna Seria - Viveca Stern

Autor: Viveca Stern
Wydawnictwo: Czarna Owca

Dzisiejszy post będzie troszkę inny. Będzie poświęcony nie jednej książce, ale aż całej serii.
Czarnej Serii.

Często się mówi, że jak nie wiadomo od czego zacząć , to najlepiej zacząć od początku. Podobnie jest w przypadku serii książkowych, nawet tych luźno powiązanych ze sobą bądź osobami bohatera, bądź miejscem akcji, bądź innymi czynnikami istotnymi dla fabuły książek.

Viveca Sten to kolejna szwedzka pisarka, która zdobyła ogromną popularność na całym świecie. Zastanawiam się, co takiego jest w tym spokojnym kraju, że to właśnie tam tworzą się najlepsze na świecie kryminały? Kwestia temperatury? Braku słońca? Cokolwiek to jest, niech się nie zmienia. Skandynawia to światowa stolica dobrego kryminału. A książki Viveci Sten potwierdzają to w tysiącu procent.

Na początek: 
Na tle codziennego życia niewielkiej szwedzkiej wysepki Sandhamn rozgrywają się dramatyczne wydarzenia, które swe korzenie mają w historii tego klimatycznego miejsca, w charakterach i przeszłości jej mieszkańców, w zakorzenionych obyczajach i ludzkich namiętnościach.   Wszystko zgrabnie spięte postaciami głównych bohaterów: inspektora policji kryminalnej Thomasa Andreassona i Nory Linde - jego przyjaciółki z lat dziecięcych. Lektura kolejnych książek z serii, które tworzą niezależne narracje kryminalne, nie wymaga bezwzględnego zachowania chronologii ich powstawania. Do chwili obecnej ukazały się tytuły (wg chronologii opisywanych wydarzeń): Na spokojnych wodach (2014), W zamkniętym kręgu (2015), Właściwie bez winy (2015), Tej nocy Umrzesz (2015), Gorączka chwili (2016), W stronę grozy (2016), W cieniu władzy (2017).

Moje zdanie:
Nie ukrywam, ze przeczytałam wszystkie książki z serii z wielka przyjemnością . I nie ze względu na ich ogromne walory literackie, techniczny kunszt autorki, czy super wymyślną intrygę – chociaż pod każdym tym względem książki są co najmniej poprawnie napisane. To co mnie zachęciło do lektury kolejnej ...i kolejnej książki V. Sten to ich autentyczność i mocne osadzenie zarówno akcji, jak i postaci w realiach współczesnej Szwecji. Jeżeli do tego dochodzi umiejętne budowanie atmosfery zagrożenia wplecionej w niemal namacalnie senny, idylliczny klimat niewielkiej, hermetycznej społeczności szkierów to otrzymamy odpowiedź dlaczego Vivecę Sten uznaje się za prawdziwego mistrza kryminału.

Czarna Seria V. Sten to książki, które zdecydowanie warto przeczytać, choć trudno je zaliczyć do kanonu lektur obowiązkowych. To rozrywka lekka, przyjemna, ale niebanalna i nieschematyczna.

Ocena: 8/10

Horror w Arkham - coś dla miłośników Lovecrafta

Po wielu recenzjach książek czas na kolejną prezentację gry planszowej. Mojej ulubionej, ponad wszystko. Przedstawiam Wam Horror w Arkham – grę przygodową opartą na prozie H.P.Lovecrafta 

Pokrótce: 


Mamy rok 1926. W spokojnym miasteczku Arkham z nieznanych przyczyn otwierają się bramy do innych światów, z których wychodzą potworne i niebezpieczne byty. Z upływem czasu bram otwiera się coraz więcej, na świat wychodzi coraz więcej potworów, które sieją zamęt i postrach. Miasto spowija ciemność Ohydnym stworom stawia czoło grupa odważnych badaczy (czyli my). Jeśli chcą oni wygrać tę nierówną walkę muszą użyć wszystkich swoich umiejętności, czarów oraz broni aby zamknąć bramy, i nie dopuścić do całkowitego pochłonięcia miasta przez demony. Niestety, muszą się spieszyć bowiem, gdy otworzy się za dużo bram obudzi się istota o olbrzymiej mocy, obudzi się Przedwieczny

Egzorcysta - William Peter Blatty

Coś dla miłośników horrorów!

Tytuł: Egzorcysta
Autor: William Peter Blatty
Wydawnictwo: Książnica

Kilka słów na początek:
W oparciu o tą powieść powstał wszystkim już znany, legendarny horror  Egzorcysta. Film został nagrodzony dwoma oskarami w 1974 roku - za najlepszy scenariusz adaptowany oraz za najlepszy dzwięk. Podczas pierwszych kinowych projekcji wywoływał panikę wsród widzów. Ludzie skarżyli się na dziwny chłód, mdłości, czuli strach. Niektórzy nawet uciekali z kina.
Jak w stosunku do kinowego arydzieła wypada sama książka? Czy podczas jej czytania doświadczyłam dziwnych i niewytłumaczalnych zjwiska?
Zapraszam do recenzji!

Testament Baphometa - Greg Gindick

Moi Drodzy!
Zapraszam na kolejna recenzje.


Tytuł: Testament Baphometa
Autor: Greg Gindick
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Kilka słów na początek:
Ostatnie lata przyniosły prawdziwy wysyp mniej lub bardziej udanych powieści nawiązujących do twórczości Dana Browna, a szczególnie do jego sztandarowego Kodu Leonarda da Vinci; powieści w których świat przestępczy i zbrodnia idą ramię w ramię z tajemnymi, potężnymi stowarzyszeniami i zakonami, gdzie spisek goni spisek; gdzie żądza władzy i fanatyzm religilny tworzą wybuchową mieszankę zagrażającą całej cywilizacji.

Zaklinacz Lwów - Kevin Richardson

Kochani!
Kolejna długa przerwa! Taki wstyd.
Niestety pisanie pracy mgr i łączenie dwóch kierunków studiów jest strasznie czasochłonne ^^
Ogromne, szczere - tak mi przykro. Obiecuję poprawę.



Coś zupełnie innego.
Tytuł: Zaklinacz Lwów
Autor: Kevin Richardson
Wydawnictwo: Galaktyka


Coś na początek:

Książkę kupiłam w konkretnym celu. Jako studentka V roku jestem na etapie szukania ciekawej literatury która urozmaiciłaby moją pracę magisterską dotyczącą zachowań stadnych rodziny - kotowatych. Dlatego recenzja ta będzie troszkę inna od wszystkich, gdyż będzie dotyczyła moich prywatnych spostrzeżeń okiem tak zwanego biologa :)