Gra w kości - Elżbieta Cherezińska

Tytuł: Gra w Kości
Autor: Elżbieta Cherezińska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Zakochana w Hardej (której recenzje znajdziecie tutaj) z wielką radością sięgnęłam po kolejną książkę Elżbiety Cherezińskiej.


Uznaje się, iż święci się nie psują – kto się odważy sprawdzić? 


O książce:
Otto III to dwudziestoletnie genialne cesarskie dziecko, któremu powierzono władzę nad największa potęgą chrześcijańskiego świata. Od trzeciego roku życia w cesarskiej koronie. Otoczony najwybitniejszymi umysłami epoki.
Bolesław Chrobry to trzydziestotrzyletni mężczyzna. Świadomy siebie, rozgrywający sojusze. Kocha kobiety, seks, szaleńcze polowania, przyjaciół, mocne wrażenia. Pragnie korony i dla niej gotów jest na wszystko.
Europa wchodzi w rok tysięczny. Zbliża się zjazd w Gnieźnie. Każdy z władców zagra wtedy o wszystko. Rozpocznie się tytułowa: Gra w kości.

Moje zdanie:
Gra w Kości to kolejna książka Elżbiety Cherezińskiej, której lektura całkowicie mnie pochłonęła. Podobnie jak w inne dzieła pisarki, książka przenosi nas w epokę średniowiecza, w tym przypadku w okres panowania Bolesława Chrobrego. Spotykamy tych samych bohaterów, których poznaliśmy na kartach innych utworów autorki: Bolesława Chrobrego, jego siostrę Świętosławę, biskupa Ungera, drużynników księcia. Postacie historyczne przeplatają się z fikcyjnymi, fakty historyczne z fikcja literacką. I chociaż bohaterowie książki to nasi dobrzy znajomi z innych powieści autorki, książka „Gra w kości” stanowi autonomiczną całość. Nie tylko w zakresie fabuły i narracji, ale także pod względem koncepcja dzieła, jego formy.
Zdecydowanie mniej epicka niż inne powieści Cherezińskiej, skłania się w kierunku powieści psychologicznej, historyczno-obyczajowej. Główni bohaterowie książki to cesarz Otto III i Bolesław Chrobry, zaś kanwą utworu są ich wzajemne relacje, motywy ich działania, pragnienia i cele polityczne na tle burzliwych wydarzeń epoki (akcja książki toczy się w okresie od wiosny 997 do lipca 1002).
Mniej tutaj pola dla fantazji autorki, bo chociaż o życiu codziennym dworu Bolesława Chrobrego i o samym księciu wiemy niewiele, to osoba Ottona III i historia jego krótkiego panowania oraz realia życia na cesarskim i papieskim dworze są dobrze udokumentowane źródłowo. Opisywane w książce wydarzenia to fakty historyczne: misja Św Wojciecha zakończona jego męczeńską śmiercią, pielgrzymka cesarza Ottona do grobu Św Wojciecha, wojny o panowanie w Italii, zajęcie Połabia przez Bolesława, tworzenie struktur kościelnych w państwie Bolesława, starania księcia o koronę królewską. Te znane wszystkim wydarzenia nabierają jednak w powieści Elżbiety Cherezińskiej innego wymiaru - stają się bardziej zrozumiałe, tworząc sekwencję faktów wzajemnie zależnych, logicznie wynikających ze świadomego działania władców.
Jak nikt inny Cherezińska w mistrzowski sposób oddaje ducha epoki: trudne do zrozumienia dla współczesnego człowieka połączenie mistycznej wiary z okrucieństwem, duchowości z pragmatyzmem, wierności idącej w parze ze zdradą i wiarołomstwem. Szczytne dążenia i ideały zderzają się z codzienną polityką , gdzie zabójstwa są na porządku dziennym , a pozycję władcy wyznacza brutalna siła.
Postacie opisywanych władców są niezwykle plastyczne i realistyczne. Do bólu odbrązowione, ludzkie. Budzące podziw i współczucie.

W posłowiu Przemysław Urbańczyk pisze: "Bolesław Chrobry i Otto III nabrali w tej książce ludzkiego wymiaru. Przemówili własnymi głosami pełnymi emocji – dumy, wątpliwości, a nawet i cierpienia. (...) Nigdy się nie dowiemy , czy tak myśleli, ale jestem przekonany, że tak mogli myśleć.”

Mimo trudnego tematu, braku porywającej narracji książkę czyta się z przyjemnością. Drobiazgowe opisy realiów epoki nie nudzą, Książka refleksyjna, miejscami dowcipna, choć na pewno nie wesoła. Jej odbiór jest przyjemny, choć nie zawsze lekki. I choćby z tego powodu polecam.

Ocena: 8/10

Druga Szansa - Katarzyna Berenika Miszczuk

Tytuł: Druga Szansa
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: Uroboros

Druga Szansa Katarzyny Miszczuk trafiła do mnie dzięki uczestnictwu w takim wydarzeniu jak booktour. Booktour - czyli wędrująca książka. Od jednego czytelnika do drugiego. Aż po pewnym czasie, nawet i po roku, wraca do swojego właściciela. Po książce możemy rysować, pisać, zostawiać uwagi, czy przyklejać naklejki - ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia. Booktour jest świetną szansą na poznanie poglądów i opinii innych osób :) Powiem Wam szczerze, że dzięki krótkim komentarzom poprzednich czytelników wiedziałam jakie emocje nimi kierowały i co czuli będąc dokładnie na tej samej stronie co ja.
I w gratisie zawsze się otrzyma jakąś malutką pamiątkę, albo coś słodkiego, albo jakąś zakładeczkę. Druga Szansa to mój pierwszy booktour. I uwierzcie mi, nie ostatni :)

"Cisza. Otula mnie. Miękka. Lepka. Straszna. - Boję się..."

O książce:
Dwudziestodwuletnia Julia Stefaniak budzi się w szpitalnym łóżko. Nie poznaje swojego odbicia w lustrze i nie pamięta kim jest. Z pomocą przychodzi jej psycholog Zofia Morulska, która pokrótce opowiada „Juleczce”, że jej rodzina zginęła w pożarze, a ona sama została ranna w głowę przez spadającą drewnianą belę i cierpi na amnezję. Znajduje się w ośrodku „Druga Szansa”, w którym to leczy się ludzi samotnych z problemami psychicznymi.
Miejsce to okazuje się niezwykle tajemnicze. Zaczynają się tam dziać dziwne, niewytłumaczalne rzeczy. Julia słyszy szepty i widzi rzeczy, których normalnie widzieć nie powinna.
Nie wie co jest kłamstwem, a co prawdą. I komu ufać, skoro nie może ufać nawet samej sobie?


"Miejsce obok niej zajmowała mała dziewczynka. Może sześcio- lub siedmioletnia. Nawet ona podniosła na mnie szare oczy, przerywając smętne grzebanie w talerzu. Blond włoski miała ściągnięte w dwa kucyki uniesione lekko nad uszami. Szeroko rozwarte, puste źrenice wbiły się we mnie. To nie były oczy dziecka..."


Moje zdanie:
"Druga Szansa" to moje pierwsze spotkanie z polska autorką Katarzyną Bereniką Miszczuk i z ręką na sercu przyznaję, że nie ostatnie.
To jest jedna z tych książek: "jeszcze jeden rozdział i idę spać" - trzy godziny później - "jeszcze tylko dwie strony".
Ah! Co tutaj się nie działo!
Druga szansa” jest książką zaskakującą, niesamowitą, tajemniczą. Ma swój niepowtarzalny, mroczny klimat. Kunszt pisarki p. Miszczuk powodował że podczas czytania słyszałam niemal namacalnie skrzeczenie kruka, skrzypienie drzwi czy czułam powiew zimnego powietrza. Autorka od pierwszych stron konstruuje klimat napięcia i niedopowiedzenia. Jedne informacje przeczą innym, a czytelnik drąży temat i szuka rozwiązania. Książka wciąga jak bagno i nie sposób jej odłożyć. Bohaterowie różni, niebanalni, dopieszczeni.
Samo zakończenie wgniata w fotel. Pozostaje jedynie żal że to już, i trzeba wrócić do szarej rzeczywistości. Zostaje mnóstwo pytań i refleksji. Aż chce się krzyknąć: 'I co dalej?'
Pani Miszczuk zdecydowanie mnie nie zawiodła. Myślę, że nawet trafiła w na półkę moich ulubionych autorów. Będę czekać na więcej!

Ocena:10/10!!


Niejawni - Agata Domagała

Tytuł: Niejawni
Autor: Agata Domagała
Wydawca: Kavarito

„18 grudnia 2012 r. wydawał się być dniem takim, jak każdy inny. W Ostrowcu Świętokrzyskim nic nie odbiegało od normy – po godzinie piętnastej zaszło słońce, a ludzie schowali się do domów.”

Grudzień, rok 2012 w Ostrowcu Świętokrzyskim z niewiadomych przyczyn osuwa się ziemia. Powstaje jedynie wyrwa głęboka na kilkanaście metrów, a kilka bloków zostaje pozbawionych prądu. Nikt nie ucierpiał, nikt nie został ranny. Po kilku miesiącach sprawa została umorzona.

Pięć lat później Łucja - główna bohaterka powieści - na spacerze z psem spotyka tajemniczego, szarego człowieka. Człowiek ten, starszy mężczyzna wydaje się być zagubiony w czasie. Pyta o rok, a potem bajdurzy o podziemnych tunelach i zaginionym dziecku. Chwilę później ów mężczyzna zostaje znaleziony martwy w parku. Popełnia samobójstwo poprzez rozbicie własnej głowy znalezioną cegłówką.
Zaintrygowana Łucja postanawia dowiedzieć się czegoś więcej na temat sekretnych schronów. Istnieją bowiem przesłanki i legendy, że gdzieś tam jest dziura - przejście pomiędzy różnymi czasami.

"Ludzie opowiadali między sobą, że nocą coś z dołów wychodzi. Jakiś nieludzki kształt. Niemalże cień. Potem zaczęły znikać zwierzęta leśne, potem gospodarcze i domowe. Wreszcie ludzie. Czasami zdarzało się, że ktoś wracał, ale zwykle nie było z nim żadnego kontaktu"

Moje zdanie:
Pierwsze co ujmuje w książce to okładka - tajemnicza, szaro-biała, dość skromna. I mimo swojej prostoty intryguje i zaciekawia. Wyróżnia się pośród ostatnio modnej pstrokatości. Gdyby ta książka leżała na sklepowej półce to przyciągnęłaby mój wzrok.
Akcja powieści rozpoczyna się praktycznie od pierwszej strony. To dobrze, bo od samego początku wiemy już, że coś intrygującego czeka nas dalej. Sam pomysł na powieść bardzo oryginalny. Co warto zaznaczyć, Niejawni” to powieść, która zawiera w sobie wiele prawdziwych informacji oraz wydarzeń historycznych.
Tak, dobrze słyszeliście, schrony faktycznie znajdują się pod Ostrowcem! I faktycznie miało tam miejsce osunięcie się ziemi. Brawo za dobre i merytoryczne przygotowanie autorki. Uwierzcie mi, to miasto zdecydowanie nie będzie dla Was takie samo jak wcześniej.
Żeby nie było tak kolorowo, jest też kilka minusów. Wracając do treści to niby faktycznie, ciągle gna do przodu, ale jakoś monotematycznie. Nie ma wielkich zwrotów akcji czy niesamowitych przełomów. Powieść przesuwa się w tym samym tempie z punktu A do punktu B. Mnie to trochę nudziło.
Kolejną wadą jest szkolny język autorki z dużą ilością powtórzeń. Zdania są krótkie i dość dziecinne.
Żebym nie była gołosłowna przytoczę przykład:

"- Pewnie - Michał myślał już o nich wcześniej, tuż po pierwszej rozmowie z Łucją. - Może one też mają jakieś znaczenie?
- Może, może - Łucja dopisała kolejną pozycję na liście
- O, a tutaj ktoś twierdzi że zrobili je Żydzi.  - Michał uśmiechnął się. - To trochę naciągane, nie sądzisz?
- Sama nie wiem. - Łucja wzruszyła ramionami
Michał się roześmiał. - Czytasz mi w myślach? - Łucja miała bardzo poważną minę"

Styl pisania pozostawia wiele do życzenia, a ciągłe powtórki imion są irytujące.
Z drugiej strony, biorąc pod uwagę młody wiek autorki i to, że "Niejawni" są jej debiutem, jest to wybaczalne i do dopracowania.

Książka sama kończy się w dość kulminacyjnym momencie. Zostawia dużo pytań i niedopowiedzeń. Myślę, że w przyszłości będą planowane kolejne części. Liczę, że trochę lepiej napisane :)

Dziękuję autorce za zaufanie i egzemplarz recenzencki.



Rebelia - Kass Morgan

Tytuł: Rebelia
Autor: Kass Morgan
Wydawnictwo: Bukowy Las

Jako wielbicielka serialu "The 100" nie mogłam oprzeć się pokusie zrecenzowania tej powieści. 
Ah, wstyd się przyznać, ale nawet nie wiedziałam, że serial był stworzony na podstawię książki. Tak więc, by szybko nadrobić zaległości, gdy tylko Wydawnictwo Bukowy Las zaczęło szukać recenzentów, musiałam się zgłosić.

O książce:
Trzysta lat po spustoszeniu Ziemi przez kataklizm, ludzie wciąż przebywają w oddalonej od macierzystej planety stacji kosmicznej. W końcu nadszedł czas, kiedy zasoby tlenu i pożywienia zaczęły się dramatycznie kurczyć. W tej sytuacji władze zdecydowały się wysłać na Ziemię setkę młodocianych kryminalistów, by sprawdzić, czy poziom promieniowania nie stwarza już zagrożenia życia. Dla młodych ludzi jest to praktycznie jedyna szansa na przeżycie - jeśli bowiem warunki panujące obecnie na Ziemi okażą się być sprzyjające, wymazane zostaną ich wszystkie przewinienia i będą mogli rozpocząć życie na nowo.
I tak stu zesłańców zaczyna walkę o przeżycie, wiedząc że siła tkwi w zaufaniu i solidarności. I gdy już wydaję się, że udało im się poskromić niesprzyjającą matkę naturę, okazuje się, że Ziemia wcale nie jest wyludniona. Podczas przygotowań do wspólnej biesiady obóz zostaje zaatakowany przez obcych. Nowo przybyli zabijają dziesiątki osób, porywają więźniów i grabią kluczowe surowce.
Obcy nazywają siebie Opiekunami i Matkami Ziemi. Ich rolą jest chronić planetę przed obcymi, czyli tymi, którzy nie wpasują się w kult.


"Matki są mądre [...] Troszczą się o innych, a w zamian za ten dar sama też otrzymują dar. Matki mają związek z glebą, z powietrzem, czerpią ze źródła intuicji w sposób jedyny w swoim rodzaju. [...] Matki są także silne. Nie uginają się pod kaprysami swoich dzieci. Wychowują je, by wyrosły na jak najlepszych ludzi"


Kiedy Bellamy i jego dziewczyna Clarke odkrywają, że Wells, Octavia i Glass zostali złapani, obiecują za wszelką cenę ich odnaleźć.

Moje zdanie:
To, co zauważalne od razu, to fakt, że książką w sposób ogromny odbiega od znanego serialu. Inni bohaterowie, inne relacje i poniekąd zupełnie inna fabuła. Nie będę ukrywać, to mnie dość rozczarowało.
Sama powieść została spisana narracją trzecioosobową, i każdy rozdział skupia się na jednej z czterech głównych postaci. To duży plus, bo przez taki zabieg książka jest przejrzysta i szybko się ją czyta. Akcja faktycznie toczy się szybko. Od praktycznie pierwszej strony zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń.
Niestety zawiodła mnie kreacja pierwszoplanowych bohaterów. Oprócz imion, nie mają nic. Nie mają przemyśleń, refleksji, planów, nie do końca wiadomo dlaczego postępują tak, a nie inaczej. Jest to tym bardziej bolesne, że autorka przedstawia nam wydarzenia oczami kilku różnych bohaterów, jednak żaden z nich nie jest w stanie sprawić, by czytelnik przejął się jego losami. Jedyne emocje które im towarzyszą (podobnie jak w poprzednich częściach) dotyczą wątku Bellamy'ego i Clarke.
A szkoda, bo tutaj autorka miała olbrzymie pole do popisu.
Styl pisania jest typowo młodzieżowy. Trochę infantylny i trochę łopatologiczny. Nie ma tutaj miejsca na głębsze dialogi i bogate dyskusje zmieniające poglądy.
Kolejnym, dość dużym minusem jest stosunek ceny (okładkowa 34,90) do grubości książki (zaledwie 230 stron pisanych dużą czcionką). Nie będę ukrywać, że gdyby nie fakt, że jest to tom recenzencki ta lektura nie trafiłaby w moje ręce, chyba że byłaby na jakiejś olbrzymiej promocji.

Podsumowując, to nie jest tak, że książka jest beznadziejna i tyle. Chociaż możecie wynieść takie wrażenie po mojej recenzji. Być może sama oceniam ją zbyt surowo, bo jest to lektura typowo skierowana dla młodzieży, a ja już młodzieżą dawno być przestałam. Myślę, że nastolatki będą w stanie odnaleźć się w tej powieści, ot takie sobie czytadełko. Jednak dorosłym nie polecam :)

Ocena: 5/10

Za lekturę dziękuję:



Wydawnictwo Bukowy Las, proszę nie zjedźcie mnie za taką recenzję. Chyba po prostu między mną, a lekturą nie było chemii. :)

Oczyszczenie - Andrew Miller

Tytuł: Oczyszczenie
Autor: Andrew Miller
Wydawnictwo: ZNAK

"Jeśli podobało Wam się Pachnidło Patricka Suskinda, ta książka Was zachwyci"

O książce:
Paryż, jesień roku 1875. 
Najstarszy cmentarz Paryża jest przepełniony, ziemia wyrzuca na wierzch grzebane w niej ciała. Stosy kości, zbutwiałe, zniszczone trumny, trawa, na której nic nie rośnie i opary śmierci to codzienne życie tych, którzy mieszkają w okolicach Cmentarza Niewiniątek. Młody, niespełna trzydziestoletni inżynier Jean-Baptiste Baratte dostaje od króla zadanie oczyszczenia nekropolii. Młody inżynier zmaga się z niemożliwym. Musi dokonać ekshumacji około 2 milionów szczątków, narażając się przy tym mieszkańcom Paryża, którzy w takim działaniu upatrują bluźnierstwa.
Im zakończy się tytułowe oczyszczenie, Jean-Baptiste będzie musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami, nie tylko tymi materialnymi.


Moje zdanie:
W powieści tej autor bierze pod lupę nieistniejący już Cmentarz Niewiniątek. Cmentarz - którego nazwa nawiązuje do biblijnej rzezi niewiniątek. Był on w regularnym użyciu od początku istnienia miasta, w XII wieku stając się jedną z większych nekropolii w Paryżu. Został zlikwidowany - podobnie jak opisano w książce - w 1785 roku.
Warto wspomnieć, że w tamtych czasach pochówki w trumnach należały do rzadkości, większość zmarłych, niezależnie od sytuacji społecznej, chowano bezpośrednio w ziemi, pozostawiając groby odkryte niekiedy przez kilka dni. Czyniło to z cmentarza istną wylęgarnię epidemii, szczególnie niebezpieczną wobec faktu, że sąsiadował on z przeludnionymi dzielnicami centralnymi. W tej chwili na miejscu cmentarza znajduje się targ warzywny.
Wracając do książki - narracja prowadzona jest spokojnie, snuje się w większości wokół postępujących prac likwidacyjnych cmentarza. Fabuła jest przejrzysta, bez zawiłości czy zagadek. Osoby, które lubią delektować się opisywaną historią będą tą książką oczarowane. Jeśli jednak poszukujesz niesamowitych zwrotów akcji i przyspieszającego tempa ze strony na stronę, to przykro mi, ale ta książka zdecydowanie nie jest dla Ciebie.

"Oczyszczenie" to dość smutna i przytłaczająca powieść, która wprowadza nas w świat nędzy, zabobonów, rozpaczliwego przywiązania do tego, co stare.
"Oczyszczenie" to także metafora zburzenia dotychczasowego ustroju Francji oraz zakończenia okresu świetności Wersalu.

"Zastanawiał się, jak dalece życie człowieka jest fabułą, którą on sam sobie opowiada, obsadzając siebie w roli głównej. Nasuwało mu się pytanie, ile z własnej fabuły utracił. I czy ma to jakiekolwiek znaczenie."

Ocena: 7/10 polecam na długie jesienne wieczory.

Istota Zła - Luca D’Andrea

Tytuł: Istota Zła
Autor: Luca D’Andrea
Wydawnictwo: W.A.B

Nie będę ukrywać, że do napisania tej recenzji podkusiła mnie nowa książka tego autora, której premiera miała miejsce kilka dni temu. O nowej książce o tytule Lissy,  możecie poczytać w zapowiedziach na październik: TUTAJ :)

O książce:
Scenarzysta filmowy Jeremiasz Salinger szukając odpoczynku i natchnienia do kolejnego reportażu, przenosi się wraz z żoną Annelise i 5-letnią córką Clarą w góry Południowego Tyrolu. Wraz z przyjacielem wpadają na pomysł nakręcenia filmu dokumentalnego o wyzwaniach, przed jakimi stają górscy ratownicy. Niestety podczas kręcenia zdjęć dochodzi do tragedii, w której ginie cała załoga helikoptera ratowniczego. Jedyną osoba która uchodzi z życiem jest właśnie Salinger. Scenarzysta filmowy po traumatycznych przeżyciach stara się zająć czymś myśli - natrafia na nierozwiązaną zagadkę morderstwa sprzed kilkudziesięciu lat - tajemnicę masakry w Bletterbach.
Nie ma pojęcia, że śledztwo, którego się podjął będzie tak trudne, i tak tajemnicze, bowiem mieszkańcy miasta wierzą, że w wąwozie czai się zło, którego lepiej nie budzić. Zło tak pradawne i groźne jak sama Ziemia.

Moja opinia:
To, co zaintrygowało mnie w tej książce, i stworzyło w mojej głowie takiego książkowego "małego głoda" to okładka - intrygująca, piękna, tajemnicza.
Pod względem językowym lektura ta napisana jest przyzwoicie. Autor zadbał o realizm opisów, a sam język jest prosty, ale pozbawiony taniego prostactwa i wulgaryzmów.
Wiele osób w różnych recenzjach zarzuca tej książce niedobór intryg, i wolną akcję - według nich to jest czynnik świadczący do dobrym thrillerze. Tutaj jest inaczej. Tu wszystko rozgrywa się powoli i, jakby to ująć, w sferze psychologicznej.

"Szaleństwo się nawarstwia, a potem wdziera się nienawiść i wyzwala żądzę krwi. To proces długi i zimny".

Narracja od samego początku jest nieśpieszna, ale ze strony na stronę coraz bardziej tworzy się posępny klimat, narastają tajemnice i mnożą się nagłe intrygi i zwroty.
Autor pokazuje różne tropy, i gdy wydaje się czytelnikowi że tak, że już wszystko wie... okazuje się, że nic nie wie.
Podsumowują Luca D’Andrea stworzył powieść nietuzinkową, dopieszczoną i odpowiednio wyważoną w treści. Łączy elementy literatury obyczajowej z mrocznym i niepokojącym thrillerem. Bardzo mocno polecam na zimowe wieczory.

"Czy umarli zmartwychwstają? - wyszeptałem. - Książki twierdzą, że nie, noc aż krzyczy, że tak".

Ocena: 8/10
Nie mogę się doczekać aż dorwę październikową nowość :) Mam nadzieję, że trzyma poziom.
A Wam, udało się ją już przeczytać?

Moja Jane Eyre - Cynthia Hand, Jodi Meadows, Brodi Ashton

Tytuł: Moja Jane Eyre
Autorzy: Cynthia Hand, Jodi Meadows, Brodi Ashton
Wydawnictwo: SQN

Jedną z gorętszych premier sierpnia była zdecydowanie Moja Jane Eyre. Zdjęcia i opinie tejże książki zalewały facebooka, blogi, instagram i wszystkie, chociażby w jeden setnej związane z czytelnictwem portale internetowe. Wszyscy - jak jeden mąż - wychwalali książkę pod niebiosa. W końcu i jak dałam się wciągnąć w manię Mojej Jane Eyre i jak tylko nadarzyła się najbliższa okazja - zakupiłam.

"Przygoda pukała do drzwi Jane, a ona udawała że nie ma jej w domu"

O książce:
Akcja powieści toczy się w XIX wieku w Anglii, gdzie króluje monarchia i dworska etykieta. Jane Eyre wraz z przyjaciółką Charlotte Bronte mieszkają w szkole dla dziewczyn - Lowood. Pewnego dnia szczęście uśmiecha się do Panny Jane, która znajduje zatrudnienie jako guwernantka w Thornfield Hall. Tam spotyka mrocznego, tajemniczego i dużo starszego pana Rochestera.
I niby wszystkiego już możemy się domyślić - gorący romans,skrajne emocje, wielki skandal, a potem szczęśliwe zakończenie - bo przecież zawsze tak jest.
Ale nie tutaj.
W tej książce trio Hand, Ashton i Meadows funduje nam twardy orzech do zgryzienia, bowiem nie wszystko jest takie, jakim się wydaję. Jane posiada niecodzienny dar, dzięki któremu może widzieć oraz rozmawiać z duchami. Nie do końca jest z tego faktu zadowolona i stara się to ukryć przed światem. Dzięki pewnemu przypadkowemu zdarzeniu, jej talent zostaje dostrzeżony przez ludzi, którzy można powiedzieć zawodowo, zajmują się tropieniem duchów - ludzi z Towarzystwa.

"W kolejnych latach Towarzystwo, jak skracano dla wygodny przydługą nazwę szacownego komitetu, funkcjonowało prężnie i sprawnie jako prominenta i otoczona szacunkiem komórka angielskiej administracji. Jeśli w twoim sąsiedztwie dział się coś dziwnego, to do kogo... pisałeś list? Otóż właśnie do Towarzystwa, a Towarzystwo rychło wysyłało agenta, by uporał się z dręczącym Cię upiorem"

Moje zdanie:
Podczas tej lektury spotkałam się po raz pierwszy z twórczością trio - Hand/Meadows/Ashton, chociaż prawdą jest, że słyszałam o wcześniejszej powieści  Moja Lady Jane. I wstyd się przyznać, ale nie czytałam również nic związanego z Jane Eyre. I powiem Wam, że pomimo tego udało mi się skończyć lekturę bez szkody dla zrozumienia ogólnego jej sensu - potwierdzone z autopsji.
Moja Jane Eyre To książka, którą ciężko zakwalifikować do konkretnego gatunku, i sama nie do końca wiem, w jaki sposób na nią spojrzeć.
Książka jest zdecydowanie nie szablonowa. Mamy tu trochę powieści przygodowej, trochę romansu, trochę parodii i mnogość wątków paranormalnych. Jeśli, ktoś lubi takie mieszanki, będzie z lektury na pewno zadowolony. W książce dość dużo się dzieje, fakt faktem, nie da się przy niej nudzić.
Język książki jest dość specyficzny - przez większość blogerów chwalony - który  moim zdaniem swoją lekkość przypłacił dużą infantylnością. Wiele dialogów jest ciągniętych na siłę, i prowadzonych dość... głupkowato.
Osobiście bardzo drażniły mnie wstawki autorek-narratorek. Prawie każda akcja została przerywana przez śmieszne wstawki, anegdotki czy nic nie wnoszące przemyślenia. Nie bawiło mnie to.
Ktoś w pewnej recenzji napisał, że nie jest to książka dla czytelniczych "sztywniaków". Cóż, może i trochę jestem "sztywniakiem", ale od literatury wymagam trochę wyższego poziomu.

Podsumowując, sam pomysł parodii na duży plus, jednak wykonanie trochę leży. Zdecydowanie jest to książka typowo rozrywkowa i podczas czytania na wiele spraw trzeba przymknąć oko.

Ocena: 6/10


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości:

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Nowości wydawnicze - październik 2018

~~~~~ PREMIERY PAŹDZIERNIKA ~~~~~~
Wróciłam już z urlopu, i wracam do pracy nad blogiem.
Zapraszam Was na kolejne premiery :) Mam nadzieję, że i tym razem znajdziecie coś dla siebie.

1.Nie odpuszczaj - Harlan Coben 03.10
Wydawnictwo: Albatros

Małe miasto.
Jedna tragiczna noc.
I wielka tajemnica, która przetrwała lata.

Przed laty, jeszcze w szkole średniej, detektyw Napoleon "Nap" Dumas stracił brata. Leo i jego dziewczyna Diana zostali znalezieni martwi na torach kolejowych. W tym samym czasie zniknęła bez śladu również Maura, którą Nap uważał za miłość swojego życia. Kiedy po latach od zaginięcia Maury śledczy znajdują jej odciski palców w samochodzie należącym do podejrzanego o morderstwo, Nap rozpoczyna gorączkowe śledztwo. Zamiast odpowiedzi natrafia jednak na kolejne niewiadome. Okazuje się, że nie wiedział nic ani o kobiecie, którą kochał, ani o przyjaciołach z dzieciństwa, ani o opuszczonej bazie wojskowej, w pobliżu której dorastał, a przede wszystkim – nie wiedział nic o Leo i Dianie, których śmierć jest o wiele bardziej mroczna i przerażająca, niż kiedykolwiek mógłby sobie wyobrazić.

Fałszywe tożsamości, mroczne rodzinne sekrety i tajemnicze spiski – czyli wszystko to, za co czytelnicy kochają mistrza thrillerów – Harlana Cobena!

~~~ Nie wiem jak Wy, ale ja to kupuję! Cobena chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Mistrz. ~~~~

2.Czarownice nie płoną - Jenny Blackhurst 03.10
Wydawnictwo: Albatros

PRZECIEŻ NIE MOŻNA SIĘ BAĆ JEDENASTOLETNIEJ DZIEWCZYNKI!

Nawet jeśli cię przed nią ostrzegają i radzą, żebyś się jej nie narażała. Bo jeśli ją rozzłościsz, może ci się przytrafić nieszczęście.

Imogen Reid, psycholożka rozpoczynająca nowe życie w rodzinnym mieście, z którego kiedyś uciekła, nie chce wierzyć w ludzkie gadanie. Ellie Atkinson, uratowana z pożaru, w którym zginęli wszyscy jej bliscy, potrzebuje pomocy, a nie piętnowania. I Imogen zrobi wszystko, żeby jej tę pomoc zapewnić. To nie z Ellie jest coś nie tak, lecz z jej otoczeniem – z miastem, ze szkołą, z rodziną zastępczą dziewczynki…
Tak w każdym razie uważa Imogen.
I robi wszystko, by pomóc Ellie uporać się z traumą.

~~~ Przy samym czytaniu opisu mam ciarki na plecach. Strach się bać, co jest podczas czytania. ~~~~

3. Mindhunter. Podróż w ciemność - John E. Douglas, Mark Olshaker 03.10
Wydawnictwo: Albatros

Nie wiem, kim ona będzie, ale jestem gotów zabić. Natychmiast.

Jeden z najwybitniejszych profilerów w dziejach FBI i autor bestsellerowego "Mindhuntera" zabiera nas w podróż do serca ciemności: umysłu seryjnego mordercy. Agent John Douglas przez lata słuchał zwierzeń sprawców najstraszniejszych przestępstw. Aby dali mu się poznać, musiał pozyskać ich sympatię – zaprzyjaźnić się z ludźmi takimi jak choćby Richard Speck, morderca ośmiu studentek z Chicago. Robił to, by nauczyć się patrzeć na zbrodnię oczami sprawcy. Zrozumieć, dlaczego bierze na swój cel kobiety i dzieci. Douglas musiał poczuć satysfakcję mordercy i strach ofiary. Dotknąć ciemności, aby skutecznie ścigać seryjnych morderców i ochronić bliskich przed niewyobrażalnym złem. Wiem, że w końcu jest martwa, a ja wreszcie czuję się żywy.

Na podstawie książek Johna Douglasa powstał serial Netflixa pod tytułem "Mindhunter" zrealizowany przez Davida Finchera– twórcę "Siedem", "Zodiaka" i "Zaginionej dziewczyny".

~~~ Uwielbiam tytułu o seryjnych mordercach. HELOŁ, czy coś ze mną jest nie tak? ~~~~


4. Nanga Dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu - Mariusz Sepioło 03.10
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy

Historia o realizacji pasji i wielkich marzeniach. Miał swoje "fazy": muzyka, używki, wreszcie góry. Jedna była najważniejsza, nazywa się Nanga Parbat. Chciał zdobyć ją zimą jako pierwszy. 
W 2017 zmierzyli się siódmy raz. Mówili o nim: punk, hipis, outsider. Chodził własnymi ścieżkami. Na wsi, gdzie się wychowywał, nauczył się, czym jest wolność. Potem szukał jej w mieście między blokami, w grupie chłopaków w kapturach. Odnalazł ją w Indiach, potem w podróżach i adrenalinie. Dom miał tam, gdzie właśnie był: w Polsce, w Irlandii, w Pakistanie, w busie, w namiocie na stokach ośmiotysięcznika. W realizacji himalajskich celów nie wspierali go wielcy sponsorzy ani środowisko wysokogórskie. 
Mimo to walczył o swoje marzenia, a pomagała mu cała Polska. Tomek Mackiewicz – Czapa, Czapkins, Wegeta – był człowiekiem wymykającym się schematom. Książka o nim to nie tylko relacja z podróży po miejscach, do których trafiał. To także zapis rozmów z tymi, którzy pojawiali się w jego życiu – na chwilę albo na dłużej, z rodziną i przyjaciółmi. Oni również, tak jak Tomek, są wyjątkowi. Jako pierwsi otrzymywali sygnały, że dzieje się z nim coś złego. Akcję ratunkową, w której brali udział wspinacze spod K2, śledziła cała Polska. Książka po raz pierwszy odsłania jej kulisy z perspektywy bliskich Mackiewiczowi osób.


~~~ Jak wiecie, Moi Czytelnicy, klimaty wysokogórskie nie są mi obce. Myślę, że i ta książka prędzej czy później trafi w moje ręce ~~~~



5. Lissy - Franco D'Andrea 03.10
Wydawnictwo: W.A.B.



Marlene, piękna, młoda kobieta uciekając od przeszłości zdecydowała się wyjść za Herr Wegenera, bogatego kryminalistę. 
Po latach decyduje się odejść od męża, a uciekając zabiera coś bardzo wartościowego. Podczas ucieczki dochodzi do wypadku, Marlene rozbija samochód i traci przytomność. Na ratunek zjawia się Simon Keller – tajemniczy pustelnik mieszkający wysoko w górach. Mężczyzna pochodzi z rodziny, w której od pokoleń przepisuje się Biblię, hoduje świnie, a jednej z nich nadaje zawsze imię zmarłej siostry - Lissy. Keller zajmuje się Marlene, powoli zaczyna się budować między nimi przedziwna wieź... 
Tymczasem Herr Wegener rozpoczyna poszukiwania żony. Jej zniknięcie wywołało niebezpieczne skutki, uderzające w potężną organizację przestępczą. Do poszukiwań zostaje zaangażowany bezimienny zaufany człowiek. To oznacza wyrok: Marlene musi zginąć. 

Czy Keller zdoła ją ochronić? A czy Marlene rzeczywiście może zaufać Simonowi? "Lissy" to wstrząsająca powieść o poczuciu winy, miłości i poświęceniu.

~~~ Czytałam Istotę Zła, i uważam, że była na prawdę dobrą książką. Jestem bardzo ciekawa tej pozycji. Mam nadzieję, że autor utrzyma poziom ~~~~

6. Skazany na Zło - Adrian Bednarek 03.10
Wydawnictwo: Novae Res


Jedno wydarzenie. Jedna decyzja. Jeden błąd.
I twoje życie już nigdy nie będzie takie samo. Dom na kredyt, skromna firma i kochająca żona – oto życie niespełna trzydziestoletniego Wiktora Hauke.
Ale pewnego dnia wszystko, co uznawał za najważniejsze, zostanie przekreślone, a to za sprawą jednego, niewybaczalnego błędu... Przez jedną nieprzemyślaną decyzję Wiktor stał się niewolnikiem spełniającym czyjeś wynaturzone zachcianki. Aktorem wbrew woli osadzonym w roli przez wyjątkowo sadystycznego, bezwzględnego, zwyrodniałego reżysera.

Czy będzie potrafił stawić opór swojemu oprawcy? Co będzie w stanie poświęcić, by zawalczyć o to, na czym zależy mu najbardziej? A może wynik tej okrutnej gry jest z góry przesądzony?

~~~ Opis mega itrygujący. Opinie - na wypasie. Trzeba przeczytać i już! ~~~~

Wakacje!

Kochani,
Od dwóch tygodni jestem na długo wyczekiwanym urlopie.
Tym razem wybór padł na Wyspy Kanaryjskie.
Niestety, wbrew moim założeniom nie daję rady tutaj ani czytać książek w takich ilościach w jakich bym chciała, ani tym bardziej pisać recenzji.
Obiecuję nadrobić wszystko po powrocie, czyli z początkiem przyszłego tygodnia :)

W ramach zadośćuczynienia kilka zdjęć:











Nawiedzony dom na wzgórzu - Shirley Jackson

Tytuł: Nawiedzony dom na wzgórzu
Autor: Shirley Jackson
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika

Jak już sami doskonale wiecie, lubuję się w różnych horrorach wszelakiej maści. W mojej biblioteczce znajdziecie książki od statków widmo, przez zombie, do mrocznych postaci, zahaczając o nawiedzone zamki. Dlatego, gdy tylko dowiedziałam się że Wydawnictwo Replika publikuje nowe wydanie "Nawiedzonego domu..." zdecydowanie musiałam się o nie pokusić.

'Wejść do Domu na Wzgórzu to wkroczyć do umysłu szaleńca'  Stephen King



O książce:
Doktor Montaque zajmuje się badaniem zjawisk paranormalnych. Aby napisać pracę naukową, decyduje się spędzić całe lato w nawiedzonym domu. Wynajmuje go więc na trzy miesiące, mimo wysokich kosztów, i zaczyna szukać ochotników, obcych ludzi, aby na podstawie ich osobistych doświadczeń, zebrać dowody na istnienie sił nadprzyrodzonych. I tak do tajemniczej posiadłości przybywa młody mężczyzna - przyszły spadkobierca dworu Luke, trzydziestodwuletnia Eleanor - która po śmierci matki nie może znaleźć swojego miejsca, oraz Theodorę - kobietę medium, mającą zdolności parapsychiczne.
I tak czwórka gości wprowadza się do domu na wzgórzu, zaburzając harmonię tego miejsca. Z początku wydaje się, że będą mieć do czynienia jedynie z niewytłumaczalnymi odgłosami i zamykającymi się samoistnie drzwiami. Okazuje się jednak, że Dom na Wzgórzu cały czas gromadzi siły, by wybrać spośród śmiałków swoją ofiarę.

Moje zdanie:
„Nawiedzony dom na wzgórzu” zaliczany jest do klasyki gatunku. Można śmiało powiedzieć, że jest tym samym dla horrorów o nawiedzonych miejscach, czym Dracula dla opowieści o wampirach. Dobrze, że w książka w końcu doczekała się wydania na miarę dzieła. Zdecydowanie nie jest to książka, która będzie przerażać i powodować problemy z zaśnięciem, ale dzieło które nie raz spowoduje u czytelnika gęsią skórkę, niepokój i niepewność.
Czytając recenzję tej książki wiele osób narzeka na język, że wymyślny, że trudny, że po co? Fakt faktem, pisana nieco starodawnym, wyniosłym dialektem, ale to nadaje jej swojego "smaczku". (chyba za bardzo przyzwyczailiśmy się do infantylnych książek, nie będących pewnym wyzwaniem, a przecież o to tutaj chodzi :) )
Na uwagę zasługuje fakt, iż pomimo tego, że fabuła wydaje się prosta, to jednak autorka pozostawia czytelnikowi duże pole do interpretacji. Czy to, co dzieje się w domu, to upiory i duchy, czy może tylko olbrzymia wyobraźnia bohaterów?
Dla wielbicieli niewytłumaczalnych zjawisk oraz otwartych zakończeń polecam gorąco!
Ocena: 8/10